sobota, 5 sierpnia 2017

Moja Lady Jane



Prześmieszna, fantastyczna, romantyczna i (niezupełnie) prawdziwa historia Lady Jane Grey. Książka Moja Lady Jane autorstwa Cynthii Hand, Brodi Ashton i Jodi Meadows to jedyna w swoim rodzaju opowieść fantasy osadzona w tradycji ustanowionej przez Narzeczoną dla księcia Williama Goldmana, której bohaterami są król niespecjalnie garnący się do królowania, jeszcze mniej garnąca się królowa i szlachetny rumak, a która nie grzeszy przesadnie nabożnym szacunkiem dla źródeł historycznych. Bo czasem nawet historii trzeba nieco pomóc.

Szesnastoletnia Lady Jane Grey, mająca niebawem wyjść za zupełnie obcego mężczyznę, wplątuje się w konspirację, celem której jest obalenie jej kuzyna, króla Edwarda. Ale Jane nie zawraca sobie głowy takimi błahostkami, skoro ma niebawem zostać królową Anglii.








O to kolejna książka z tych, których byłam pewna, że nie przeczytam, a stało się zupełnie inaczej. Pewnie tak pomyślałam ze względu na to, że jest to fantasy historyczna, a ja no...nie bardzo za taką przepadam mimo, że samą historię lubię i chętnie czytam o historycznych faktach. Dobrze, że jednak zdecydowałam się kupić tą książkę, bo po skończeniu jej lektury byłam naprawdę nią mile zaskoczona.

Pomysł jest godny pogratulowania i całkiem kreatywny. Dobrze, że autorki zdecydowały się napisać własną wersję historii o lady Jane Grey (hej! to prawie jak Jean Grey!) bo ta autentyczna jest dość... no nie wiem smutna? Innego słowa nie potrafię znaleźć więc niech będzie te. Na samym początku książki znajduje się jakby streszczenie historii tej bohaterki, więc wszystko jest bardzo ogólnie wyjaśnione. Choć ja jako istotka z natury ciekawska przeczytałam oczywiście trochę więcej o tej bohaterce (i skończyłam daleko, daleko za osobą Królowej Elżbiety hi hi).

Fabuła...Hmm...Ciężko mi coś o niej powiedzieć bo to w końcu historyczna fikcja bazująca na autentycznych wydarzeniach. Nie była jakaś mega zaskakująca - przynajmniej dla mnie. Prawdę powiedziawszy niektórych rzeczy domyślałam się chwilę przed ich ujawnieniem. Lepiej też czytało mi się początek niż koniec, ale tu winę ponosi raczej to, że w pewnym momencie miałam jakąś nie moc czytelniczą i kończyłam tą książkę nieco na siłę, mimo że mi się podobała. Jeśli jednak nie jesteście przekonani właśnie przez te związki z historią to... Nie zwracajcie na to uwagi. Naprawdę niewiele ta książka ma wspólnego z prawdą historyczną.


Jeśli chodzi o bohaterów to jestem raczej wobec nich neutralna. Nie byli wkurzający, ale mimo wszystko jakoś nie potrafiłam się z nimi zżyć. W ostatecznym rozrachunku polubiłam jednak najbardziej z trio EdwardxJanexGifford, właśnie Gifforda.


Jeśli jednak szukacie jakieś fajnej książki to spokojnie możecie po nią sięgnąć. Jest zabawna, szybko się ją czyta i myślę, że na wakacje jest dobra. 
7,5/10

7 komentarzy:

  1. Nie zainteresowała mnie ta książka jakoś szczególnie. ;/ Może gdy dorwę ją bibliotece, dopiero wtedy zapoznam się z nią. xd
    Jools and her books

    OdpowiedzUsuń
  2. Jakoś tak nie ciągnie mnie do tej książki... Oglądałam ją ostatnio w empiku, ale moim zdaniem nie jest to pozycja MUST HAVE. ;/

    Pozdrawiam,
    Czytanie Naszym Życiem

    OdpowiedzUsuń
  3. Teraz jest o niej bardzo głośno, ale trochę się boję, że to nie mój klimat. Na pewno chciałabym ją przeczytać, ale raczej nie zdecyduję się na kupno.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  4. A mnie ciągnie do tej książki, ponieważ bardzo lubię porządne historyczne powieści dziejące się na terenie Anglii. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale osobiście mam wrażenie, że to raczej powieść rozrywkowa, żartobliwa, a nie porządna historyczna ;P
      W każdym razie, bardziej interesuje mnie fantastyczna strona SQN, a to jest takie... za mało niezwykłe:D

      Usuń
    2. Absolutnie nie należy się spodziewać po tej książce prawdy historycznej. Sam opis "mówi" przecież, że jest ona żartobliwa i bazuje jedynie na wydarzeniach mających miejsce kilkaset lat temu. Reszta to już wymysł autorek.

      Usuń
  5. Czeka u mnie na półce na przeczytanie :). Już przed polską wersją mnie kusiła

    OdpowiedzUsuń