sobota, 11 lutego 2017

Szóstka Wron




Sześcioro niebezpiecznych wyrzutków.
Jeden niewykonalny skok. 

Przestępczy geniusz Kaz Brekker otrzymuje ofertę wzbogacenia się ponad wszelkie wyobrażenie – wystarczy w tym celu wykonać zadanie, która z pozoru wydaje się niewykonalne: 

– włamać się do niesławnego Lodowego Dworu (niezdobytej wojskowej twierdzy)
– uwolnić zakładnika (a ten może rozpętać magiczne piekło, które pochłonie cały świat)
– przeżyć dostatecznie długo, żeby odebrać nagrodę (i ją wydać)

Kaz potrzebuje ludzi wystarczająco zdesperowanych, żeby wraz z nim podjęli się tej samobójczej misji, oraz dostatecznie niebezpiecznych, żeby ją wypełnili. Wie, gdzie ich szukać. Szóstka najbardziej niebezpiecznych wyrzutków w mieście – razem mogą być nie do zatrzymania. O ile wcześniej nie pozabijają się nawzajem.


***
W końcu odważyłam się sięgnąć po tą książkę. Długo zwlekałam, ale ostatecznie z powodu rozpaczliwej potrzeby przeczytania jakiegoś fantasy zdecydowałam się w końcu na nią. Jestem jednak zadowolona, że zdecydowałam się na tą a nie inną.

Chociaż początkowo ciężko mi było przebić się przez pierwsze strony książki cieszę się, że nie odłożyłam jej gdzieś w połowie bo później zaczyna się robić coraz bardziej ciekawie i wciągająco. Moim zdaniem to co napisała autorka, ten świat przedstawiony, postacie jest bardzo dopracowany. Tak szczerze to też się bałam sięgnąć po tą książkę bo bałam się, że nie będę wiedziała zbytnio o co chodzi ponieważ nie przeczytałam wcześniejszej trylogii tej autorki - Trylogii Grisza. I tak, sprawiło mi trochę kłopotu połapanie się z konstrukcją świata, ale w miarę trwania akcji da się już w tym wszystkim połapać.

Wspominałam też, że ciężko mi było przebić się przez początek. Niestety dla mnie te wprowadzenie było trochę nudnawe i czytałam też je trochę na siłę, ale rozumiem, że było ono potrzebne aby przedstawić nam bohaterów i główny wątek książki. Właściwie to chwilami książka była dla mnie tak wciągająca, że nie mogłam się od niej oderwać i koniecznie musiałam wiedzieć co będzie dalej. Ale była też chwilami taka... wolna, i wtedy niestety szybko chciałam przeczytać te fragmenty żeby dotrzeć do tych bardziej ciekawych. Tak najbardziej podobało mi się jakieś ostatnie dwieście stron. I tak szczerze to spodziewałam się też deczko innej końcówki, więc miło się zaskoczyłam tym jak autorka postanowiła zakończyć tą książkę. Dzięki temu chciałam od razu przeczytać kolejny tom.

Książka jest pisana z "perspektywy" różnych bohaterów, ale niestety nie wszystkich. Mam nadzieję, że już w drugiej części będzie można już przeczytać rozdziały z "perspektywy" całej szóstki. Nie będę opisywać wam zbytnio bohaterów bo nie chcę wam zdradzać kim kto jest.
Mając jednak tylu bohaterów już po kilkunastu stronach wiedziałam kto jest moim ulubieńcem a kogo lubię najmniej. Ostatecznie najbardziej polubiłam Matthiasa i Ninę zaś najmniej jak na razie Inej. W ogóle Inej wydawała mi się być jakaś taka typowa. Trochę też mnie zawiodło to co stało się z nią na końcu - ale to spoiler więc nic wam nie napiszę :) Za to relacje przedstawione między Niną a Matthaisem były... ujmę to tak, że były ciekawe.
Byłam też bardzo zadowolona tym, że wątek romantyczny nie jest tu postawiony na pierwszy plan. Co prawda przewija się, ale nie jest on najważniejszy - oraz i co najważniejsze - brak tu trójkąta miłosnego. Jak ja dawno czytałam taką książkę :D

Ostatecznie oceniłam tą książkę na 8/10.
Była naprawdę dobra, ale gdyby nie to, że początek był dość trudny i to, że historia chwilami była nudnawa dałabym jej zdecydowanie więcej. Teraz pozostaje czekać tylko na drugi tom.

7 komentarzy:

  1. Boli mnie to, że tej książki nie można nigdzie dostać :C

    Pozdrawiam
    To Read Or Not To Read

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest dostępna w oficjalnym sklepie Maga.

      Usuń
    2. To zależy gdzie kupujesz. Ja np. kupiłam swoją normalnie w stacjonarnej księgarni, ale widziałam, że jest dostępna np. na Taniej książce, empiku, Świecie książki. Wystarczy dobrze poszukać :D

      Usuń
  2. Tez polubiłam Matthiasa i Ninę, ale ich wątek był szalenie przewidywalny - zresztą jak cała ta książka i to jest jej najsłabszy punkt. Dobrze mi się ją czytało, ale mam nadzieję, że kontynuacja się rozkręci :)
    Pozdrawiam!
    houseofreaders.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz ja pisałam tak chaotycznie i zapomniałam napisać o wielu rzeczach. Ale masz rację, że ich wątek był przewidywalny. Ale i tak ich kocham ^^

      Usuń
  3. Mam ogromną ochotę na poznanie treści tej książki, niestety ubolewam, bo trzeba czekać na dodruk :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę w końcu to przeczytać :)

    OdpowiedzUsuń