piątek, 29 lipca 2016

Liebster Blog Award #9


Kolejna już nominacja (co mnie bardzo zaskakuje). Tym razem od Darii H z bloga Podróże w książki - za co oczywiście dziękuje :D Tak jak w poprzednich nominacjach które otrzymałam nie będę Wam już pisała co to jest LBA i przejdę od razu do pytań.
***
1. Seria książek lub książka której nie chcesz przeczytać to...?
Harry Potter. Nie bijcie. Po prostu nie lubię.  Albo ujmijmy inaczej - nie przypadła mi do gustu.
I wiecie jakie to jest wnerwiające kiedy nazywają Cię głupim tylko dlatego, że nie lubisz czegoś co większości się podoba?

2. Jakie jest Twoje ulubione miejsce do czytania?
W którymś poście poście pisałam, że mogę czytać wszędzie byle by nikt mi nie gadał nad uchem.

3. Jaka postać literacka jest najbliżej zbliżona do Ciebie charakterem?
Fajne pytanie. Bardzo mi się podoba.
A teraz odpowiedź. Ja swój charakter określam jako dziwny. Niby jestem introwertykiem, ale wśród dobrych kolegów i koleżanek potrafię się naprawdę wyluzować. Ciężko też mi jest znaleźć taką konkretną postać do której bym pasowała charakterem. Ale myślę, że mój charakter pasuje trochę do Pana Darcy' ego z Dumy i Uprzedzenia i chyba trochę do Katniss z Igrzysk Śmierci. 

4. Jaka książka cię najbardziej zaskoczyła?
To, co zostało autorstwa Jodi Picoult. Gdy pierwszy raz przeczytałam opis pomyślałam - "Na pewno mi się nie spodoba. Po co ja ją w ogóle biorę?" Ale później, gdy przeczytałam kilkadziesiąt stron historia zaczęła mnie wciągać i zerwałam nockę żeby móc ją dokończyć. I obecnie uważam ją za jedną z lepszych książek jakie przeczytałam.  

5. Książka która nigdy Ci się nie znudzi to? I dlaczego?
Ee...no dużo mam takich książek. Ale taką nigdy, nigdy to jest na pewno Władca Pierścieni. Ta powieść to dla mnie coś niesamowitego. Ten świat - jedyny w swoim rodzaju i te postacie. Wszystko jest takie oryginalne. No i to fantastyka. A ja uwielbiam fantastykę :D I pomyśleć, że ja kiedyś tej książki nie lubiłam. 

6.Gdybyś mogła/mógł całkowicie zmienić charakter jednej z książkowych postacie kto to by był? Dlaczego własnie ta postać?
Ja w sumie to bym zmieniła charakter Mare z Czerwonej Królowej. Najbardziej przeszkadzał mi on w drugiej części książki. A dlaczego? Bowiem Mare z drugiej części robi się mega irytująca - co nowością nie jest. Mnie w sumie prawie każda bohaterka irytuje, ale lubiłam Mare z Czerwonej Królowej a tej ze Szklanego Miecza już nie potrafię.

7. Oglądasz seriale? Jeśli tak, jaki jest Twój ulubiony?
Seriale oglądam bardzo rzadko, ale moim ulubionym jest Sherlock (4 sezon już nie długo YAY). Lubię jeszcze Agentów Tarczy. Cały sezon trzeci przede mną. 

8. Jaką ekranizację uważasz za lepszą od książki?
Zostań, jeśli kochasz. Książka jak i film nudne, ale ekranizacja podobała mi się jednak trochę bardziej od książki.

9. Czytasz poza domem? Gdzie?
A szkoła się liczy? Albo autobus? Mniej więcej pół godziny zajmuje mi dojazd do szkoły a szkoda ten czas marnować patrząc się w te same, nie zmieniające się widoki za oknem.

10. Kawa czy herbata?
Jako wielka miłośniczka herbaty pozostanę jej wierna. Kawy nie lubię - gorzkie paskudztwo. W sumie to ja nawet kawy nie mogę pić.

11. Masz osobę z jaką dzielisz swoje zainteresowanie książkami? Kto to?
Obecnie moje koleżanki (wszystkie!) lubią czytać książki. Rodzice w sumie też lubią czytać, ale nie mają zbytnio czasu.

Pytania:
1. Z jakiego wydawnictwa posiadasz najwięcej książek?
2. W jakim kolorze masz najwięcej książek?
3. Jaką niewydaną jeszcze książkę w Polsce chciałbyś/chciałabyś przeczytać?
4. Pożyczasz swoje książki innym osobom?
5. Czy często kupujesz książki?
6. Czy twoim rodzicom (lub znajomym) przeszkadza to, że czytasz?
7. Wolisz wypożyczać czy kupować sobie książki?
8. Co cię irytuje u innych moli książkowych?
9. Masz możliwość pojechania na wakacje do dowolnego fikcyjnego miejsca. Gdzie pojedziesz? 
10. Lubisz podróżować? Jakie miejsca chciałbyś/chciałabyś zwiedzić?
11. Czy lubisz czytać fanfiction? Co o nich sądzisz?

Nominuję:

To by było na tyle.
Pozdrawiam i do napisania :D

poniedziałek, 25 lipca 2016

Sekret Julii

Julia z Adamem uciekają z kwatery Komitetu Odnowy i trafiają do Punktu Omega, przystani dla dzieci o szczególnych zdolnościach. Wreszcie są bezpieczni. Sielanka zakochanych trwa jednak krótko. Julia poznaje sekret, który może przekreślić ich wspólne marzenia o szczęściu…

Drugi tom przeczytałam już  dawno, ale dopiero teraz zabieram się za recenzję bo w sumie to nie wiem co sądzić o tej książce. 
Pierwszy tom mnie trochę rozczarował o czym pisałam tutaj.
I w drugim było podobnie. To znaczy, że też się rozczarowałam. Śmiem stwierdzić, że to jak na razie najnudniejszy tom z całej trylogii. Zobaczymy jak będzie z trzecim bo na razie jestem w połowie książki. Całe szczęście nie było już tych przekreślonych zdań które mi przeszkadzały w tomie pierwszym oraz zdania były już bardziej złożone. Sytuacje ponownie ratowały dość krótkie rozdziały. Nie zmienia to jednak faktu, że książkę czytało mi się po prostu...ciężko. Pierwszy tom jeszcze jako tako mi szedł, ale w drugim po prostu wiało nudą. Plusem natomiast jest to, że wyjaśnia się kilka rzeczy. No i to, że język autorki się nie zmienił dzięki czemu udało mi się jako tako przeczytać książkę w dość szybkim tempie.

Czytając inne recenzje na temat te książki często natrafiałam na takie w których niektórzy wspominali o tym jak to Julia robi się irytująca w tym tomie. Mnie w sumie ona nie irytowała choć jej zachowanie pozostawiało wiele do życzenia.
 W tym tomie zaczęłam też dopiero ogarniać tą całą fascynację Warnerem innych czytelników. Ok. Dobra. Fajnie, że się... zmienia, ale pamiętajmy jak on się zachowywał w pierwszym tomie. Chociaż po poznaniu przyczyn wszystko staje się jasne. I w sumie to nawet go polubiłam, ale na pewno nie jest to moja ulubiona postać. 
Został jeszcze Adam. Adam który ma chyba jakiś problem ze sobą. A może to ja po prostu go nie lubię. W każdym razie w pierwszym tomie jeszcze jako tako go lubiłam, ale w drugim ewidentnie mam go już dość. Podobnie jak Julii.
Jedynym bohaterem który mnie tak naprawdę nie wnerwiał był Kenji. 

6/10

***
Nie za długa ta recenzja, ale doprawdy... To jedna z tych książek o których ie mam pojęcia co napisać.
Pozdrawiam :)

piątek, 22 lipca 2016

Król Kruków


Pierwszy tom magicznej sagi.

Jedna dziewczyna i trzech chłopaków.

Blue pochodzi z rodziny wróżek, jest medium do kontaktów ze światem zmarłych.

Gansey, Adam i Ronan, trzej przyjaciele w elitarnej szkoły dla chłopców, obsesyjnie poszukują tajemniczych linii mocy legendarnego Króla Kruków - Glendowera.

Z ich powodu pozornie ciche i spokojne miasteczko staje się scenerią niezwykłych wydarzeń.

Gdy razem z Blue trafią do magicznego lasu, gdzie czas płata figle, nic już nie będzie takie samo...

Przerażające tajemnice, mroczne rytuały, stare przepowiednie, wizje, duchy, ofiary, a to dopiero początek tej historii...






Czasami, raz na kilka miesięcy, mam taki okres, że muszę koniecznie przeczytać książkę z danego gatunku. Akurat teraz się złożyło, że mam straszliwą ochotę aby ciągle czytać fantastykę albo science fiction. Musiałam coś z tym fantem zrobić i tym oto sposobem trafiłam na Króla Kruków autorstwa Maggie Stiefvater. 

Rzadko to się zdarza, ale już sam opis zachęcił mnie do sięgnięcia po tę książkę. Co prawda po przeczytaniu książki widzę w opisie pewne nieścisłości - i w tytule w sumie też. Nie jestem dobra z angielskiego, ale znam go na tyle dobrze żeby sobie coś przetłumaczyć. Zastanawia mnie jak wydawnictwo przetłumaczy ostatni tom...
Ale nie o tym mowa.

Typową dość dla mnie sytuacją jest to, że bardzo często mam problem żeby wkręcić się w książkę. Tu - jak możecie się domyślić - nie było inaczej. Osobiście jednak nie żałuję zakupu i uważam, że warto było się troszkę pomęczyć bo sama książka jest naprawdę świetna. Styl pisania autorki jest bardzo przyjemny. Książkę zatem czyta się szybko. Osobiście mi przeszkadzały tylko dwie rzeczy. Pierwsza to właśnie te trudności z rozpoczęciem. A drugi to trochę tematyka. Chodzi mi o te wróżki i inne tego typu rzeczy.
Poza tym wszystko mi się podobało. I z wielką chęcią sięgnę po drugi tom. Zwłaszcza po tym co bohaterowie odkrywają w ostatnich rozdziałach :D

Bohaterowie - o dziwo! - wcale mnie irytowali. To naprawdę bardzo rzadko się zdarza, że główni bohaterowie nie są irytujący. Zmieni się to pewnie w kolejnych częściach. Osobiście najbardziej polubiłam Ganseya ( nie wiem jak to odmieniać) i Noaha. Noah to w ogóle bardzo intrygująca postać z ciekawą historią. Poza tym strasznie mi go szkoda, podobnie jak Adama. Odnośnie Adama - to okropne co z nim się działo, ale niestety we współczesnym świecie mają miejsce takie rzeczy. Jak ktoś czytał tą książkę to myślę, że wie c mam na myśli. Z resztą wszyscy główni bohaterowie mają w sobie coś co ich wyróżnia co bardzo mi się podobało. Najmniej zaś polubiłam Ronana. W sumie nie wiem czemu. Wydał mi się jakoś tak najmniej interesującym bohaterem z nich wszystkich. Może to się zmieni w dalszych częściach. O Blue akurat nie mam jakiegoś konkretnego zdania, ale w sumie to lubię tą bohaterkę. 


Gdyby nie ten początek mogłabym dać spokojnie 10/10, ale z racji tego, że dla mnie był on akurat trochę przynudzający daję...

9/10 

wtorek, 19 lipca 2016

Absolutnie powinien TAG

Nominacja dostałam od Kasiulek z bloga Myśli z głowy wylatujące (za który na marginesie dziękuje oczywiście) do tagu który sprawił mi nie lada problem. Pytania wydały się być łatwe, ale gdy zaczęłam już na nie odpowiadać to kolorowo nie było. A jak mi poszło przekonacie się czytając dalszą część posta.

1. Książka, która absolutnie powinna mieć swój sequel.
Widzicie? Pierwsze pytanie i już mam problem. A tak na serio - to nie mam takiej książki.

2. Książka, która absolutnie powinna mieć swoją serię spin - off.
Moim zdaniem wujek Rick mógłby napisać jakiegoś spin - offa. Ja bym np. chętnie przeczytała przygody młodego Luka, Thalii i Annabeth. No niby są opowiadania, ale one dzieją się między poszczególnymi tomami serii. Może jest tylko jedno które ma miejsce przed rozpoczęciem. Myślę, że to mogłoby być ciekawe.

3. Autor, który absolutnie powinien napisać więcej książek.
Bardzo lubię Matthew Quicka i chciałabym przeczytać jakąś nową powieść tego autora (bo Wybacz mi, Leonardzie czy Niezbędnik obserwatorów gwiazd były na prawdę świetne).

4. Postać literacka, która absolutnie powinna być z kimś innym.
Na tę chwilę nic nie wymyślę.

5. Książka, która absolutnie powinna skończyć się inaczej.
Jest kilka takich książek. Zdecydowanie inaczej powinna się skończyć Krew Olimpu. Chociaż Ukryta Wyrocznia była na prawdę dobra (świetna) i myślę, że wujek Rick taj jakby nam wynagrodził to niezbyt ciekawe zakończenie. Drugą książką jest Zanim się pojawiłeś. Lubię takie końcówki, ale....co by tu napisać żeby Wam nie zaspoilerować? No mogło to zakończyć się jednak troszkę inaczej.

6. Książka, która absolutnie powinna zostać zekranizowana.
No nie wiem...może Czerwona Królowa? Albo mogliby jeszcze raz zekranizować Percy'ego...albo nie. Jednak nie. Bo znowu by zniszczyli film. Mogłaby być jeszcze Magonia - to całkiem fajna książka i jest całkiem niezłe pole do popisu przy ekranizacji. Albo Król Kruków.

7. Książka, która absolutnie powinna być scenariuszem serialu.
Szklany Tron - już mi w sumie obojętne czy to ma być serial czy film, ale jestem ciekawa jak będzie wyglądała ekranizacja. Bo gdzieś tam - w internetach - czytałam, że ponoć ma właśnie być serial na podstawie właśnie tej książki.

8. Książka, która absolutnie powinna mieć inną okładkę.
Mimo, że tej książki jeszcze nie czytałam to uważam, że Mimo moich win powinno mieć inną. Ja generalnie nie lubię jak książki mają okładki (jakże mądre zdanie) ze zdjęciami ludzi. 

9. Książka, która absolutnie powinna zachować oryginalną okładkę.
Mi się bardzo podobają okładki zagranicznych wydań książek Johna Greena. I bardzo bym chciała żeby polskie wydania miały takie okładki. I może jeszcze okładki zagraniczne Trylogii Czasu. Niby nic wielkiego, ale mi się one bardzo podobają.

10. Książka, która absolutnie powinna skończyć się na części pierwszej.
Nie mam pojęcia.


***
I to by było na tyle. 
Nie nominuję nikogo. Jeśli jednak macie ochotę to zróbcie ten tag.
Pozdrawiam :)

piątek, 15 lipca 2016

Dotyk Julii

„Nie możesz mnie dotknąć – szepczę. Kłamię – oto, czego mu nie mówię. Możesz mnie dotknąć – oto, czego nigdy nie powiem. Proszę, dotknij mnie – oto, co chcę powiedzieć”.

Nikt nie wie, dlaczego dotyk Julii zabija. Bezwzględni przywódcy Komitetu Odnowy chcą wykorzystać moc dziewczyny, aby zawładnąć światem. Julia jednak po raz pierwszy w życiu się buntuje. Zaczyna walczyć, bo u jej boku staje ktoś, kogo kocha. Bestsellerowa powieść, która podbiła serca czytelniczek na cały świecie.


Jestem chyba jedną z niewielu osób które jeszcze nie przeczytały tej trylogii. Bo zawsze jak tak patrzyłam na profile na LC czy nawet na recenzje na blogach to przynajmniej każdy miał chociaż jeden tom za sobą. W końcu jednak i ja miałam okazję zapoznać się z tą książką dzięki mojej koleżance która mi tą książkę pożyczyła i dzień w dzień nękała żebym ją w końcu przeczytała :D

Byłam bardzo ciekawa tej książki. W sumie to nadal jestem ciekawa dalszych części bo i pomysł fajny i szybko się czyta - mi akurat zajęło to dwa dni. Jak zwykle jednak przeszkadzał mi początek - był dość nudny. Miałam ochotę odłożyć i się nie męczyć, ale zmusiłam się żeby czytać dalej. Później w sumie też było nudno i dla mnie dopiero gdzieś w środku książki zaczęła się ta historia podobać. I nie wiem czemu ale trochę przeszkadzały mi te krótkie i przekreślone zdania. W innych książkach mi one tak nie przeszkadzają (ok, nie ma tam przekreślonych zdań), ale to może dlatego, że są one bardziej złożone. Mimo to - jak już wspominałam - książkę czyta się szybko, ma krótkie rozdziały co również to ułatwia - szczególnie jak ktoś czyta od rozdziału do rozdziału. Świat przedstawiony jest dość typowy dla książek tego typu. Jest to świat po upadku - a ten temat jest bardzo często wykorzystywany - ale autorka wymyśliła w sumie dość fajny pomysł na to jak on ma wyglądać i dlaczego taki jest.

Julię w sumie polubiłam. Nie była jakąś tam super bohaterką (gra słów) ale nie była też irytująca. I było mi łatwo ją zrozumieć. Co na ogół zdarza się dość rzadko bo ja na ogół nie lubię głównych bohaterek. One są dla mnie bardzo często takie...nijakie. Wątpię jednak w to, że będzie ona należeć do grona moich ulubionych bohaterek. 
Nie potrafię za to zrozumieć tego szału na Wernera. Dla mnie on był...psychiczny. No bo kto normalnie tak się tak zachowuje? Ponoć w kolejnych tomach ma być wyjaśnione dlaczego on taki jest ale na razie mnie do siebie nie przekonuje.
Bardzo polubiłam za to Jamesa i Kenjiego. Niektóre jego teksty są rozbrajające (mowa o Kenjim). No i jest jeszcze Adam. Generalnie dla mnie główne postacie są takie no...nie potrafię ich polubić ani znienawidzić. Są dla mnie obojętni. Może to się zmieni w kolejnych częściach. Drugoplanowe jakoś bardziej przypadły mi do gustu. 

Na koniec dodam tylko, że trochę się rozczarowałam na tej książce. Dużo osób ją polecało, ale dla mnie była tylko taką zwykłą młodzieżówką. 
7/10

wtorek, 12 lipca 2016

Liebster Blog Award #8

Tym razem nominację dostałam od Niny z bloga Impresjalnie. Bardzo dziękuje :D
Co to jest LBA myślę, że każdy wie więc nie będę o tym pisać i przejdę do pytań.

1. Jaki bohater literacki najbardziej działa Ci na nerwy?
Ruby z Mrocznych Umysłów której zawsze i wszędzie będę życzyła wszystkiego najgorszego. Tak irytującego bohatera w życiu nie spotkałam a było ich na prawdę wielu. Nawet Annabeth jest znośniejsza. Choć i za Annabeth nie przepadam. Tak chciała dobrze ale nie powinna tak się zachowywać. Generalnie zajmuje u mnie pierwsze miejsce wśród najgorszych bohaterów.

2. Jak zaczęła się twoja czytelnicza pasja?
Ja w sumie zawsze lubiłam czytać tylko po prostu czytałam mniej niż teraz. Ale tak na dobre to wciągnęłam się w czytelnictwo w pierwszej gimnazjum. Tą przełomową książką były Igrzyska Śmierci po których chciałam czytać więcej i więcej. Szukając książek o podobnej tematyce trafiałam na różne tytuły - lepsze i gorsze - i tak powoli zagłębiałam się w czytanie. 

3. Ulubiona żeńska bohaterka?
Żeńskie bohaterki są najczęściej dla mnie irytujące więc jest ich nie wiele. Ale lubię bardzo Liesel Meminger z Złodziejki Książek, polubiłam Hazel Levesque i Clarisse La Rue z Olimpijskich Herosów i Percy'ego Jacksona, Louisę Clark z Zanim się pojawiłeś i Aryę Sark z cyklu Pieśń Lodu i Ognia.  

4. Seria, której nie chcesz skończyć?
Zazwyczaj staram się skończyć każdą serię którą zaczęłam. Nawet jak mi się nie podoba to nie wiem właściwie po co ale i tak ją kończę. Ale tą jedyną której nie zamierzam kończyć jak na razie pozostaje seria Pretty Little Liars - i nie dlatego, że mi się nie podoba ale po prostu to ma za dużo tomów i nie chce mi się tego czytać.

5. Ulubione miejsce do czytania?
Mój pokój. Ale ja tam mogę czytać wszędzie byle by nikt mi nad uchem nie gadał.

6. Co uważasz o księgarniach internetowych? 
Mogą być chociaż ja na przykład nigdy w nich niczego nie kupiłam. W sumie to i nawet nie lubię. Lubię chodzić za to między półkami, poprzeglądać książki. A kupując książki w księgarni internetowej widzę tylko okładki. Poza tym mogą mi przysłać wadliwy egzemplarz. Chociaż w księgarniach internetowych często są promocje co jest bardzo kuszące - a np. w takim Empiku to dają je na to co i tak nie schodzi. 

7. Książka do, której będziesz wracać więcej niż raz?
No na pewno nie mam tylko jednej takiej książki :D  Na pewno przeczytam jeszcze raz wszystkie książki Riordana, Oddam ci słońce, Władcę Pierścieni i może jeszcze Złodziejkę książek i Zanim się pojawiłeś. Kiedyś miałam plan żeby przeczytać jeszcze raz wszystkie książki z mojej biblioteczki ale nie wypalił.

8. Jaka książka wzruszyła Cię do łez?
Żadna. Mnie ciężko jest wzruszyć. Czyżbym miała jakieś kamienne serce?

9. Autor, którego nie lubisz 
No ja w sumie takowego nie mam. Nawet jak książka mi się nie podobała to nie powiem,  że nie lubię tego autora. Po prostu mogło mu się nie udać albo jak miał już napisane wcześniej książki które były bardzo dobre to po prostu osiadł na laurach. Bądź nie posiada ręki do pisania.

10. Czytasz wiele książek na raz czy tylko jedną?
A to różnie. Najczęściej jednak kilka na raz. Aktualnie czytam trzy i chyba zacznę czwartą.

11. Książka, której wstydzisz się przeczytania
Nie powinno się wstydzić czytania książek. Na tą chwilę nie potrafię też takiej znaleźć.

To by było na tyle.

Pozdrawiam :)

sobota, 9 lipca 2016

Krótko o filmie. Zanim się pojawiłeś.

Tak jak zamierzałam tak i zrobiłam - w środę (22.06) byłam w kinie z moimi koleżankami na owym filmie. Oczywiście przed obejrzeniem filmu przeczytałam książkę której recenzję możecie przeczytać tutaj (i którą w przyszłości pewnie przeczytam jeszcze nie raz - książkę oczywiście nie recenzję ;D). Ale przejdźmy do filmu bo o nim mowa. Spokojnie - nie będzie długo - to takie krótkie przemyślenia na jego temat + porównanie z książką.

Mi  się podobał ale no mam pewien niedosyt. Przede wszystkim zabrakło pewnych ważnych scen których moim zdaniem nie powinno się pomijać. Nie będę pisać jakie to sceny bo zapewne są wśród Was osoby które ani nie czytały książki i nie oglądały filmu. Albo przeczytały lub obejrzały tylko książkę/film. Generalnie jednak jestem zadowolona. Dobrze, że zakończenia nie zmienili. Które swoją drogą było wzruszające (nie płakałam - niestety takie filmy mnie nie ruszają za to ludzie wokół tylko nosami ciągali). Niestety piękną scenę popsuł wibrujący telefon jednej z osób będącej na sali. 

To niby jest nie ważne i pomyślicie, że czepiam się szczegółów ale no w książce Lou ma taką samą sukienkę a filmie ma inną (nie wiem czy to się liczy jako spoiler ale żeby nie było... SPOILER gdy Lou wybiera się na wesele z Willem w książce ma czerwoną sukienkę a w filmie ma niebieską). Niby nic wielkiego ale mi od razu rzuciło się to w oczy. Po za tym pominięto także scenę z labiryntem. Poza tym film jest humorystyczny - były momenty, że prawie cała jednocześnie parskała śmiechem :D A na końcu - gdy już zaczęły się napisy większość jeszcze płakała (oprócz mnie jak już wspominałam) - w tym moja koleżanka z którą na tym filmie byłam. I ciągle jeszcze mi te piosenki po głowie latają.

Aktorstwo też na wysokim poziomie - ja osobiście nie mam się do czego przyczepić. No i jest przecież jeszcze Sam! Wstyd mówić ale to w sumie to, że on grał jedną z głównych ról było powodem, że wybrałam się na ten film do kina. To tak samo jak z Benedictem (Sherlockiem) - w Październiku wychodzi Doktor Strange i idę na niego także z powodu, że gra w nim jeden z moich ulubionych aktorów (no i film z Uniwersum Marvela - więc no trzeba). I nie denerwowała mnie mimika Emili tak jak niektóre osoby (jak czytałam opinie na Filmwebie to trochę osób na to narzekało). Nie było tu takiej sztuczności i naprawdę dobrze się to oglądało. A Sam i Emilia myślę, że byli idealnie wybrani do tych ról.

Film oceniam na 8. Mimo iż pominięto kilka wątków to mi się  podobał i zapewne obejrzę go jeszcze raz. Nawet nie sądziłam, że mi się spodoba :D

środa, 6 lipca 2016

Book Haul #3

Witajcie :)
Dzisiaj pokażę Wam moje kolejne nowości książkowe. Nawet nie spodziewałam się, że będzie tego aż tyle. Jestem bardzo zadowolona z tych zakupów bo ciężko jest teraz dorwać jakąś dobrą książkę na promocji - a tu proszę. Dostałam także jedną nową na urodziny od moich koleżanek za co im bardzo dziękuje - może przeczytają tego posta :D
Ok. To ja już przechodzę do stosiku.




Jednej książki nie mam u siebie bo jest aktualnie pożyczona dla koleżanki a jest nią Zanim się pojawiłeś. Zakup totalnie nie planowany - chociaż w czerwcu nie miałam w ogóle kupować nowych książek - wyszło jak wyszło.
Starcie Królów - tą książkę zobaczyłam w antykwariacie. Była dość tania - nawet sporo tania bo dałam za nią tylko 20 zł a książka jest niemal w idealnym stanie. No więc musiałam ją wziąć :D
Korona w mroku - kupiona tylko dlatego, że była tańsza o jakieś 30%
Królowa Cieni - a to akurat prezent :)

I to by było na tyle.
W Lipcu raczej nie zanosi się na to żebym miała kupić nowe książki. Chociaż w Czerwcu miało być podobnie a mam cztery nowe książki.
Pozdrawiam :)

piątek, 1 lipca 2016

Ulubieńcy miesiąca: Czerwiec

grafika july, summer, and hello
Mamy już Lipiec więc i nadszedł czas na kolejne podsumowanie. Jestem na prawdę zadowolona z poprzedniego miesiąca - wydarzyło się dużo przyjemnych rzeczy. No i w końcu długo wyczekiwane wakacje - w końcu będzie można poczytać i porysować, pooglądać filmy czy seriale i  być może gdzieś wyjechać. No ale ja na razie przechodzę do podsumowania.
***

1. Muzyka
Słuchałam głównie tego:




 
2. Film
Na początku - może krótko o planach filmowych na wakacje. Mądra ja wpadła na pomysł, że w wakacje będę oglądać przynajmniej jeden film dziennie. Nie sprawdza się to w praktyce bo wciągu tego tygodnia obejrzałam raptem może dwa filmy. A tak na serio - to będę kończyć w Lipcu Agentów Tarczy i może zacznę oglądać Grę o Tron I Once Upon a Time. 
A w Czerwcu: byłam w kinie na Zanim się pojawiłeś - nawet nie sądziłam, że będzie tylu ludzi bo był to już seans dwa tygodnie po premierze. Poza tym obejrzałam Gdzie jest Dory i Gdzie jest Nemo, Gwiazd naszych wina i w sumie to tyle.

3. Książki
W Czerwcu przeczytałam 7 książek - czyżby powrót mojego standardowego, dawnego poziomu czytelnictwa. Mam nadzieję, że tak :D Kupiłam także trzy nowe książki a jedną dostałam od moich koleżanek na urodziny - które jakby coś obchodzę w Sierpniu.
O to książki które udało mi się przeczytać w Lipcu:
Bezpieczna przystań - Nicholas Sparks
Oddam ci słońce - Jandy Nelson - recenzja
Zanim się pojawiłeś - Jojo Moyes - recenzja
Złodziej Pioruna - Rick Riordan - recenzja
Królowa Cieni - Sarah. j. Mass - recenzja
Morze Potworów - Rick Riordan - recenzja
Dotyk Julii -Tahereh Mafi
Ilość stron razem: 2996
Ilość stron dziennie: ok. 100

4. Inne
W Czerwcu wyjątkowo zasmakowałam w sajgonkach wegetariańskich i ekstra pikantnym sosie - albo jak ja to mówię - sos niespodzianka. Chociaż jak się zje już z dwanaście takich sajgonek w tym sosie to już nie robi takiego efektu. Ale nawet ja to powiem - miłośniczka ostrych przypraw i dań, że ten sos był na prawdę ostry. 

***
Coś długie podsumowanie wyszło ale jak miesiąc był dobry to i dużo dobrych rzeczy się w nim działo np. prezent- niespodzianka czy wyjście do kina. I pomyśleć, że czas tak szybko mija. Rok temu kończyłam z uśmiechem na ustach, że opuszczam gimnazjum i stresowałam się tym czy przyjmą mnie do liceum. A teraz już idę do drugiej klasy.
To by było na tyle.
Do napisania :)