wtorek, 28 czerwca 2016

Królowa Cieni

Celaena Sardothien do tej pory traciła wszystkich, których kochała. Zamordowano jej rodziców, jej ukochany, Sam, także zginął w męczarniach. Jej przyjaciółka, Nehemia, poświęciła życie, by Celaena mogła odkryć swoje dziedzictwo i pójść za przeznaczeniem… Ale dość tego. Teraz, gdy okiełznała już swoją moc, nadszedł czas na zemstę. Dziewczyna znana do tej pory jako Zabójczyni Adarlanu zniknęła – narodziła się Aelin Ogniste Serce, królowa podbitego przez Adarlan Terrassenu.

Nadszedł czas walki o wszystko, co ważne. Aelin wraca do Adarlanu, by zemścić się na tych, którzy skrzywdzili jej bliskich, odzyskać tron i stanąć twarzą w twarz z cieniami przeszłości. A przede wszystkim po to, by chronić tych, którzy jej pozostali.
Przed nią zadanie prawie niemożliwe do wykonania. Jej przeciwnicy mają po swojej stronie mroczne siły, a Aelin w Adarlanie pozbawiona jest swojej magii, która pozwala jej władać ogniem. Może jednak liczyć na swoich towarzyszy – kuzyna Aediona, Chaola, Lysandrę i przede wszystkim na Rowana. Rowana – walecznego księcia-wojownika Fae, jej carranama, bratnią duszę – do którego zaczyna żywić coraz bardziej płomienne uczucia.


Przyznam szczerze, że miałam pewne obawy przed rozpoczęciem czytania czwartej części cyklu Szklany Tron ze względu na to, że poprzednia część niespecjalnie mi się podobała (dlaczego nie możecie przeczytać tu a wkrótce i może napiszę recenzję). Mimo wszystko chciałam poznać dalsze losy Celaeny bo końcówka trzeciego strasznie mnie zaciekawiła.

Mówiąc krótko mi się książka podobała. Mogłaby być co prawda krótsza o jakieś - no nie wiem - 200 stron chociaż. Chwilami - szczególnie na początku strasznie mi się dłużyła i nie mogłam się w nią wciągnąć. Nie mam pojęcia po co robić takie długie książki bo jeśli początek jest nudny to można się do niej zniechęcić i jej nie przeczytać. Były chwile gdy wiało nudą i nie dałam rady czytać a za chwilę już coś się działo i nie było chwili wytchnienia.  Szczególnie na końcu - bo początek akurat wlókł mi się niesamowicie - akcja tak gnała, że przeczytałam jakieś 300 stron w jeden dzień. Teraz nie mogę się doczekać ostatniego tomu który za pewne wyjdzie u nas za jakieś milion lat -.- 


Jeśli chodzi o bohaterów to zmienili się. Dla niektórych wyszły te zmiany na dobre a dla nie których niestety na złe. Szczególnie dla dwóch postaci - Chaola i Celaeny (lub Aelin jak kto woli). Momentami miałam wrażenie, że Aelin uważa się za lepszą tylko dlatego, że jest królową. A kapitan Westfall swoim zachowaniem doprowadzał mnie chwilami do szewskiej pasji. Ale dobrze. Dość biadolenia bo w sumie później stają się na powrót tacy...no można ich tolerować. 
Smutkiem napawa mnie to co działo się z Dorianem (którego swoją drogą było za mało). Co się z nim działo musicie sami się przekonać ale krajało mi się serce gdy o tym czytałam.
Nie sądziłam, że to powiem ale zaczynam lubić Manon - mimo jej niezdecydowania. Odnośnie Manon - muszę także wspomnieć o nowej bohaterce Elide która ma z nią pewien związek. I podobało mi się właśnie to jak Manon zachowywała się wobec niej.
Mam jedynie problem z określeniem kto jest głównym czarnym charakterem. Myślałam, że jest to....ktoś tam (jak ktoś czytał poprzednie części to może domyśli się o kogo mi chodzi) a tu pojawiają się inne postacie i ja już nie wiem kto jest tym głównym.

Ocena byłaby wyższa gdyby nie przydługi początek.
8/10

sobota, 25 czerwca 2016

Sweets Book Tag

Witajcie!
W ten jakże (za)gorący, letni, pierwszy wakacyjny weekend przychodzę do Was z odrobiną słodyczy - czyli Słodkim Tagiem. U Was również jest tak gorącą, że można się usmażyć a w domu jest chłodniej niż na podwórku? Bo u mnie w mieście właśnie tak jest. Wczoraj było niestety podobnie - a przez godzinę ślęczeć na słońcu to już w ogóle prawdziwy hardcor XD
Dobrze dość mego biadolenia. Przechodzę już do tagu.
 1. Donut - książka gdzie czegoś ci brakowało.
Dziedzictwo Ognia. Brakowało mi w niej akcji. Fajnie, że wyjaśniły się te wątki z poprzednich części Szklanego Tronu ale ja jednak wolę kiedy w książce coś się dzieje bo wtedy i czyta się szybciej i łatwiej mi się wciągnąć. A w Dziedzictwie Ognia właśnie tego nie czułam. Mimo to książka i tak jest fajna.

2. Pudding - książka z rozlazłym bohaterem.
Nie mam bohatera którego mogłabym tu podać. Nawet te irytujące postacie były no nierozlazłe, że tak to ujmę.

3.Lody- książka, której akcja zmroziła ci krew w żyłach.
I kurczę znowu takowej nie mam. Chociaż w sumie czytając Grę o Tron czułam taką grozę a końcowa scena zmroziła mi krew.

4.Czekolada - książka, którą możesz czytać w kółko i nigdy ci się nie znudzi.
Oczywiście prze najlepszy Percy Jackson :D Aktualnie czytam drugi tom po raz chyba już trzeci (a może czwarty - straciłam rachubę). W każdym razie przeczytam go jeszcze pewnie nie raz.

Okładka książki Złodziej pioruna
5.Ciastko - książka, która złamała ci serce?
W sumie to Wierna - kto tak kończy książki? I jeszcze Zanim się pojawiłeś - tu to doprawdy - przesadzone. Znaczy się zakończenie jest wzruszające (no i książka dość ważny temat podejmuje przecież) ale można było to jednak zakończyć inaczej. I właśnie przez to zakończenie nie chcę czytać drugiej części - bo w sumie to bym nie mogła.

6.Cukierek - ulubiona krótka książka lub książka z dzieciństwa.
Uwielbiam Folwark Zwierzęcy. Szkoda tylko, że tak mało osób w moim otoczeniu lubi tą książkę bo jest naprawdę świetna. i pomyśleć, że nie chciałam jej czytać.

7.Tort - świetna książka, której nic nie brakuje?
Mi chyba w każdej czegoś brakowało. Chociaż może Percy....

I to by było na tyle.
Miłego dnia życzę :) 

środa, 22 czerwca 2016

Czytelnicze plany na wakacje

Wakacje rozpoczną się już za kilka dni a co z tym się wiąże będzie więcej czasu na...w sumie to na wiele rzeczy. Dzisiaj mam zamiar podzielić się z Wami moimi planami czytelniczymi na najbliższe dwa miesiące. 
***

   
1. seria Percy Jackson i Bogowie Olimpijscy/ Olimpijscy Herosi/ Magnus Chase i Bogowie Asgardu/Próby Apolla
Albo w skrócie - wszystkie książki Ricka Riordana jakie posiadam. Razem 12 książek. Może coś jeszcze kupię sobie tego autora.

2. Królowa Cieni 
Którą właściwie już zaczęłam czytać. A może i nawet całą serię przeczytam jeszcze raz. 

3. Dotyk Julii 
Jak mi się spodoba to może i reszta. W sumie to od dawna chciałam przeczytać tą książkę ale zawsze znajdywałam coś innego. A teraz mam przynajmniej szansę się z nią zapoznać. 

4. W śnieżną noc
Wiem, że nie ten okres ale jak była to wzięłam. Właściwie to pożyczona od koleżanki :)

5. Uczta dla wron
I może inne tomy Gry o tron których nie idzie dostać na razie w bibliotece. Najwyżej sobie kupię. A co!

6. Duma i Uprzedzenie
Pewności co prawda nie mam bo ma mi ją koleżanka pożyczyć ma wakacje. Jak nie zapomni to przeczytam.

7. Mistrz i Małgorzata
Moja lektura na wakacje (tak mamy coś takiego - nigdy się z czymś takim nie spotkałam). Nie mogę jednak się do niej przekonać mimo, że wiele osób w moim otoczeniu ją chwali.

***
Razem jest to...19 książek które na pewno przeczytam albo przynajmniej się postaram bo na siłę to nie mam zamiaru ich czytać. Do tego wejdą książki wypożyczone lub kupione na spontanie (Antykwariacie - nadchodzę!)

To dzisiaj tyle ode mnie.
Do napisania :)

niedziela, 19 czerwca 2016

Zanim się pojawłeś

Kto czyta mnie już dłuższy czas doskonale wie, że nie przepadam za romansami i innymi ckliwymi historiami. Sama się jednak zdziwiłam, że zdecydowałam się sięgnąć po właśnie jedną z tych historii. Później trochę żałowałam bo spodziewałam się - zresztą jak zwykle - że nie spodoba mi się ona. Jeszcze większym było to, że wciągnęłam się w nią i przeczytałam jednym tchem - co ma u mnie ostatnio dość rzadko miejsce.


Co robisz, jeśli chcesz uszczęśliwić osobę, którą kochasz, ale wiesz, że to złamie twoje serce?


Jest wiele rzeczy, które wie ekscentryczna dwudziestosześciolatka Lou Clark. Wie, ile kroków dzieli przystanek autobusowy od jej domu. Wie, że lubi pracować w kawiarni Bułka z Masłem i że chyba nie kocha swojego chłopaka Patricka. Lou nie wie jednak, że za chwilę straci pracę i zostanie opiekunką młodego, bogatego bankiera, którego losy całkowicie zmieniły się na skutek tragicznego zdarzenia sprzed dwóch lat.


Will Traynor wie, że wypadek motocyklowy odebrał mu chęć do życia. Wszystko wydaje mu się teraz błahe i pozbawione kolorów. Wie też, w jaki sposób to przerwać. Nie ma jednak pojęcia, że znajomość z Lou wywróci jego świat do góry nogami i odmieni ich oboje na zawsze.






Zacznę od tego, że to w sumie nie jest taki typowy romans. Co jest oczywiście wielkim plusem i co zapewne sprawiło, że książkę tak mi się przyjemnie czytało :) Nie ma tu przesłodzenia które czasami aż doprowadza do szału. Nie czułam tu typowego zażenowania co ma często miejsce - w moim przypadku oczywiście - gdy czytam tego typu historie. Bohaterowie nie doprowadzali mnie do szału swoim zachowaniem ale o nich za chwilę. Śmiem stwierdzić, że to jedna z najlepszych książek jakie czytałam w tym roku. A może i nawet życiu. 

Podobało mi się to, że autorka porusza problem niepełnosprawności. Fanie, że autorka pokazała to jak sobie z tym radzi rodzina i główny bohater. Chociaż według mnie trochę za mało było poruszenia tematu o tym jak sobie ta rodzina radzi mając niepełnosprawną osobę w...rodzinie (jak to teraz czytam to stwierdziłam, że to zdanie jest totalnie bez sensu). To trochę jak z rodzeństwem osób niepełnosprawnych - niby są ale jednak nikt o nich nie wspominam a jak już to bardzo rzadko. 

Książkę oceniałam...i w sumie to nadal oceniam bardzo wysoko. Przeszkodził jednak pewien zgrzyt. Nie będę wyjątkiem jak napiszę, że koniec książki - mimo iż myślę, że dopasowany do niej idealnie - mi akurat nie pasuje i nadal nie mogę się z nim pogodzić! Wszystko tak się pięknie układało a tu...klops. Jestem zdegustowana tym stanem rzeczy -.-

O  bohaterach wypowiem się krótko. Gdzieś tam na początku wspominałam, że są nie doprowadzali mnie do szału. W sumie to ich nawet bardzo polubiłam - głównych bohaterów! - co zdarza się na prawdę rzadko. Jedyną bohaterką z którą mam problem to matka głównego bohatera. Czasami nie rozumiałam tej kobiety. Najpierw jest zła (bądź rozczarowana) na główną bohaterkę a następnie prosi ją, błaga aby pomogła jej synowi. Nie lubię takich postaci. Wiem, że to ciężkie no ale...kurczę!...trzeba być trochę bardziej zdecydowanym. 

Generalnie jednak nie czepiam się zbytnio. Dla mnie ta książka jest niemalże idealna (ha! nie ma rzeczy idealnych!). Wszystko by było pięknie, ładnie gdyby te nieszczęsne zakończenie którego nie mogę przeboleć! Dawno nie czytałam takiej książki która by wywołała u mnie tyle emocji. Chwilami śmiałam się z wyczynów głównej bohaterki a później momentalnie byłam smutna.

Drugiej części jednak nie mam zamiaru czytać.

9/10

środa, 15 czerwca 2016

J. Nelson Oddam ci słońce



JUDE
Czasem nawet najpiękniejszy świat, w którym wschody słońca trwają cały czas, nie może wynagrodzić doznanych krzywd.
Pełna energii buntowniczka zabiegająca o uwagę matki. Samotna i skrycie romantyczna. Podjęła wiele złych decyzji, których skutki musi ponieść.
Kiedyś brat bliźniak był jej najlepszym przyjacielem...

NOAH

Czasem pragniesz czegoś tak bardzo, że jesteś gotów oddać za to cały świat. Nawet słońce.
Noah jest nieśmiały i delikatny. Skonfliktowany z ojcem, silnie związany z matką. Zakochany w sztuce. Marzy o tym, żeby zostać artystą. Jednak staje się kimś, kim nigdy nie chciał być. 
Kiedyś on i Jude, jego siostra bliźniaczka, byli nierozłączni…





Oddam ci słońce miałam zamiar przeczytać już jakiś rok temu. Swego czasu było dość o niej głośno. No i po za tym większość ją tak wychwalała. Zawsze jednak znajdywałam jakieś inne książki które koniecznie musiałam kupić aż w końcu postanowiłam, że nie kupię żadnej innej tylko tą. 
Byłam bardzo nią podekscytowana gdy zaczynałam ją czytać ale...No właśnie. Dwa pierwsze rozdziały były dla mnie straszne. Nie mogłam się wkręcić. Wystraszyłam się nawet, że ta o to książka którą tak wszyscy wychwalają (żelazna zasada autorki bloga: nigdy nie ufaj recenzjom) mi się nie spodoba a jak tak strasznie chciałam ją przeczytać. Po za tym książka posiada ich (rozdziałów) dość mało są za to one dość długie co utrudniało też mi trochę czytanie. Wolę krótkie rozdziały bo jak mam przerwać książkę to chcę zakończyć w konkretnym momencie a nie gdzieś w połowie wątku :) 
No ale przejdźmy do fabuły. Jak już wspominałam ciężko było mi się na początku wkręcić w tą książkę. Dopiero jakoś później mnie ona zaciekawiła - jakoś tak od drugiego rozdziału z perspektywy Jude. Podobało mi  się to, że autorka w swej książce poruszyła temat o relacjach z rodzicami czy rodzeństwem. W miarę czytania zaczęłam na prawdę się wciągać w tą opowieść i myślę, że gdyby nie nauka to bym szybko ją skończyła. Wydawała mi się także troszkę psychologiczna - ale to za pewne przez te tematy o relacjach.  

Nie wiem zbytnio co myśleć na temat głównej dwójki bohaterów - Noah j Jude. Generalnie bardziej właśnie podobały mi się rozdziały pisane z perspektywy Jude. Ja chyba właśnie lubię takie postacie ja Jude. Za to bardziej rozumiałam Noah'a (czy jak to tam się pisze) ale to zapewne dlatego, że również sama coś tam tworzę (miałam nawet kiedyś plan żeby w przyszłości robić coś właśnie związanego ze sztuką).  Da się ich jednak lubić. Postacie są wiarygodne co mi się podobało. Nie ma tu także postaci której nie dałoby się nie lubić - no może oprócz typowych osobników którzy dokuczają innym. Ich to raczej nikt nie lubi.


Gdyby nie ten początek dałabym pewnie wyższą ocenę bo książka okazała się jednak na prawdę cudowna i pewnie kiedyś sięgnę po nią jeszcze raz.

8/10

piątek, 10 czerwca 2016

Mini Book Haul #2

Hej :)
Dzisiaj chciałam Wam zaprezentować mój mini stosik z miesiąca Maja. Nie jest on wybitnie wielki bo teoretycznie nie zamierzałam kupować książek w zeszłym miesiącu ale w praktyce wyszło inaczej :)
No ale ja nie będę tu przeciągać i przejdę już do stosiku.


Wybaczcie jakość :)


Przy okazji chciałabym Was powiadomić, że na razie pisać nie będę z powodu nauki.Potrwa to jeszcze z jakiś tydzień aż do momentu wystawienia ocen.
To tyle na dzisiaj :)
Do napisania.

sobota, 4 czerwca 2016

Liebster Blog Award #7


Kolejna już nominacja do LBA co mnie bardzo zaskoczyło swoją drogą. 
Tym razem od Justyny Ulan z bloga Loony czyta. 
Bardzo Ci dziękuję :D

1. Jak daleko byłaś od Polski?
Daleko nigdzie nie byłam bo wyjeżdżałam tylko na Litwę do tego aquaparku. 

2. Powieść, której masz już dosyć, bo wszyscy o niej trąbią.

Trochę Harry Potter. Wnerwia mnie to, że znowu w wakacje będzie on w TV. Nie mogliby puścić jakiejś premiery? To co prawda do książek się nie odnosi no ale...ile można? I jeszcze te obrazki np. ten. To głupie. 

Doprawdy żałosne :)

3. Ile masz powieści na swojej półce/ regale?
*sprawdza*
Mam 34 książki takie typowo do poczytania dla przyjemności i 7 lektur. Razem 41. Oczywiście będzie jeszcze więcej :D

 4. Chciałabyś wiedzieć co się stanie w przyszłości?

Niekoniecznie. Nie chciałabym wiedzieć np. co się ze mną stanie w przyszłości - no dobrze chciałabym wiedzieć czy będę tym kim chcę być itp. A np. chciałabym wiedzieć jak będzie wyglądał świat za 100 albo 200 lat kiedy mnie już na nim nie będzie.

5. Lubisz rutynę?
Myślę, że każdy po pewnym czasie ma jej dość.

6. Czy zmieniłabyś swoje imię? Jak tak to na jakie?
Swoje imię w sumie lubię ale czasami wnerwia mnie to, że jest wszędzie tyle Anek. Ile można? Do dziś jednak dziękuje prababci, że otrzymałam imię po niej bo miałam pierwotnie być Kingą (bez obrazy ale to imię kompletnie mi się nie podoba). A jeśli mogłabym zmienić imię to chciałabym być nazwana Dianą albo Sarą.

7. Ulubiony sport?
Hokej! Jedyny sport drużynowy który lubię. Chociaż nie miałam jeszcze okazji spróbować tego na lodzie tylko takiego no...jaki jest na wf. 
 Oprócz tego lubię także badmintona.

8. Czy są takie słodycze, które chciałabyś spróbować?
Te francuskie makaroniki. 
grafika food, macaroons, and macarons
Dokładnie te.

9. Co myślisz o konkursach/ rozdawajkach na blogu?
Uważam, że są fajne ale myślę, że czasami trzeba jednak na nie uważać bo ktoś może Cię np. oszukać.

10. Jakich języków obcych się uczysz?
Uczę się angielskiego - który idzie mi marnie, oraz hiszpańskiego - który na ironię idzie mi całkiem nieźle jak na pierwsze 10 miesięcy. Uczyłam się też rosyjskiego ale jedyne co umiem powiedzieć to dzień dobry, do widzenia, umiem się przedstawić i zrozumieć prawie cały tekst po rosyjsku i przetłumaczyć go na polski. Z polskiego na rosyjski idzie mi już źle.

  11. Czy łatwo ci poznawać nowe osoby?
Nie. Jest mi ciężko na początku. Później jest już dobrze. Ale mi wystarczy znać tylko 2-3 osoby a nie całą gromadkę. Chociaż czasami bywa to przydatne.

Nie nominuje nikogo.
Pozdrawiam :)

środa, 1 czerwca 2016

Ulubieńcy miesiąca: Maj

grafika june, summer, and hello
Hej :)
Ciężko jest mi uwierzyć, że mamy już Czerwiec. Przecież niedawno był dopiero Wrzesień, zaczynałam pierwszą klasę liceum a tu już koniec. Czas szybko leci.  
No ale ja już przechodzę do konkretów - czyli podsumowania kolejnego miesiąca :)

1. Muzyka
Dużo tego było. Najczęściej jednak słuchałam tych piosenek:


 




Muzyka z tego filmu bardzo mi się podoba ale samego filmu w życiu nie obejrzę.

 
2. Film
Obejrzałam nowego Kapitana Amerykę, Tajemnicę Zielonego Królestwa, Ponownie obejrzałam W głowie się nie mieści ale co ja poradzę, że tak bardzo kocham tą animację. Także ponownie zaczęłam oglądać Miraculum :) Generalnie ja uwielbiam ten serial no i jest tam KOT więc no wiecie...jako kociara kocham wszystko o ma koty :D  Kupiłam także dwie nowe płyty.

 
3. Książki
Przeczytałam 5 książek czyli mniej więcej standardowo (tyle książek miesięcznie czytałam w gimnazjum). Kupiłam także dwie nowe ale o tym w osobnym poście :)
A o to książki które przeczytałam:
Pani Noc - Cassandra Clare
Dla Ciebie Wszystko - Nicholas Sparks - recenzja
Ukryta Wyrocznia - Rick Riordan - recenzja
Starcie Królów - G.R.R. Martin
Cierpienia młodego Wertera - Johann Wolfgang Goethe
Ilość stron razem: 2722
Ilość stron dziennie:  ok. 90

4. Inne
Nic takiego się nie wydarzyło.

To by było na tyle.
Do napisania :)