sobota, 28 maja 2016

R. Riordan - Apollo i Boskie Próby. Ukryta wyrocznia.






Jak ukarać nieśmiertelnego? Czyniąc go śmiertelnikiem.

Apollo rozgniewał swojego ojca Zeusa i za karę został strącony z Olimpu. Słaby i zdezorientowany ląduje w Nowym Jorku jako zwykły nastolatek. Pozbawiony nadprzyrodzonych mocy liczący cztery tysiące lat bóg musi nauczyć się, jak przeżyć we współczesnym świecie, dopóki nie zdoła jakoś odzyskać przychylności Zeusa.

Niestety Apollo ma wielu wrogów: bogów, potwory i ludzi, którzy chcieliby jego ostatecznej zagłady. Potrzebuje pomocy, a do głowy przychodzi mu tylko jedno miejsce, w którym może jej szukać – enklawa współczesnych półbogów znana jako Obóz Herosów.






To już chyba 11 (a może 12?) książka tego autora o tematyce Obozu Herosów. Mogłoby się wydawać, że będzie ona nudna i podobna do jego wcześniejszych książek. Ale nie. Tutaj poczułam powiew świeżości.
W poprzednich tomach akcja polegała na tym iż bohaterowie otrzymywali po prostu jakieś zadanie/przepowiednię i wyruszali na misję. Tutaj akcja wyjątkowo przebiega w jednym miejscu mianowicie właśnie w Obozie Herosów. Może wydawać się to nudne ale w cale nie jest.
Mi książkę czytało się na prawdę bardzo dobrze. Tak jak poprzednie książki tego autora jest zabawna, że aż czasami wybuchałam śmiechem (np. w autobusie). Oczywiście jest wciągająca, już od pierwszej strony coś się dzieje. Na szczęście są też chwile wytchnienia bo jednak sama akcja to trochę za dużo. A Apollo to wspaniały narrator (te jego komentarze). Gdybym nie musiała się uczyć to bym ją przeczytała w jeden dzień. W sumie to nawet specjalnie ją sobie przedłużałam bo nie chciałam jej kończyć. Jak ja doczekam kolejnego

Apollo (albo Lester) jest fantastyczną postacią. Podobało mi się to jak autor pokazywał jego zmianę charakteru przez całą akcję książki choć w moim mniemaniu i tak pozostał on aroganckim bogiem (przepraszam człowiekiem na razie :D). Tylko może w mniejszym stopniu. Ukazana zostaje także inna strona Apollina - ta troskliwa, zauważająca popełnione błędy i się do nich przyznająca. Podobało mi się także jego zachowanie w stosunku do swoich dzieci. No i te jego narzekanie na ludzkie ciało. Coś komicznego.

Kolejną postacią jest Meg McCaffrey. Kurczę. Uwielbiam tą dziewczynkę mimo jej irytującej z deczka osobowości. Kiedy jednak dowiedziałam się co jest przyczyną takiego zachowania zrobiło mi się jej na prawdę szkoda. Mam nadzieję, że "wujek" Rick w kolejnych częściach rozwinie jej ostać jeszcze bardziej bo jest ona na prawdę wysokich lotów.

 Mamy nowych złoczyńców, którzy moim zdaniem są na prawdę świetnie wykreowani. Śmiem nawet powiedzieć, że są lepsi od Kronosa no bo Gaja była akurat dla mnie średnia. Domyśliłam się jednak kto jest tym najgłówniejszym  złym i myślę, że wy też do tego łatwo dojdziecie nawet po samej znajomości mitu. No i po za tym był on już wspomniany w Krwi Olimpu.

Oczywiście jest też wiele innych nowych postaci ale one są po prostu postaciami tła. Od czasu do czasu jest coś o nich wspomniane i to by było na tyle.

Spotykamy też "starych" bohaterów z poprzednich książek. Jest Percy, który pomaga bohaterom. I uwaga! spoiler! Powraca Leo wraz z Kalipso! koniec spoilera
Po za tym jest oczywiście Chejron, Nico i Will, oraz dzieci Apolla wspomniane w Ostatnim Olimpijczyku - Kayla i Austin. Zdradzę Wam, że mają oni dość dużo wystąpień w Ukrytej Wyroczni.

Podsumowując: 
Jeśli podobały się Wam wcześniejsze książki tego autora to myślę, że i ta Wam się spodoba. Dużo się w niej wyjaśnia ale i pojawiają się też nowe pytania, które mam nadzieję będą wyjaśnione w dalszych tomach. Generalnie polecam :)
9,5/10

***
Trochę mi tego dużo wyszło. 

czwartek, 26 maja 2016

Liebster Blog Award #6

Nominację otrzymałam od Kasiulka z bloga Myśli z głowy wylatujące.
Dziękuje Ci za to bardzo :D


Nie będę pisać co to LBA bo raczej każdy z Was to wie i od razu przejdę do pytań.

***
1. Masz jakieś swoje dziwactwa? Zdradzisz czym one są?
Owszem mam. A najdziwniejszym z nich jest...nie wiem jak to nazwać bo lęk to raczej nie jest. Mianowicie brzydzą mnie motylki. Fuj. Generalnie ja nie cierpię owadów. Toleruję je tylko do tej pory póki nie wlecą mi do mieszkania albo na mnie nie usiądą. W innym przypada w ruch idzie gazeta.

2. Jakie serwisy społecznościowe lub aplikacje cię irytują? Dlaczego?
Mnie właściwie to nie tyle co irytują aplikacje itp. to ludzie posiadających na nich konto. Chodzi głównie o ich zachowanie. 

3. Jakie języki obce Ci się podobają?Chciałabyś ich się uczyć?
Jest ich bardzo dużo. Ale tak najbardziej chciałabym się uczyć chińskiego, japońskiego, włoskiego niderlandzkiego i francuskiego. 

4. Ciągnie Cię do sportów ekstremalnych?
Czy ja wiem...Chociaż w sumie mogłabym jakiegoś spróbować.

5. W jaki sposób wybierasz książki, które chcesz przeczytać?
Najczęściej po prostu patrzę na moją listę "Do przeczytania" i to z niej wybieram książki. Rzadko je czytam natomiast pod wpływem impulsu. Czasami coś mi tam koleżanki polecą. Ale generalnie to trzymam się tej listy.

6. Jakie są twoje ulubione bajki z dzieciństwa?
Uwielbiam Herkulesa, Gumisie oraz Rodzinę Rabatków.

7. Z jakim typem człowieka najlepiej się dogadujesz, a z jakim najgorzej?
Najgorzej to z tymi hałaśliwymi i nie potrafiącymi usiedzieć w miejscu. Ja jestem raczej osobą spokojną, ciężko mnie przekonać żebym np. gdzieś poszła jeśli nie ma takiej konieczności. A najlepiej to z osobami, które są jednak mniej spokojne ode mnie (co samą mnie zadziwia). Byle nie byli by to tylko cholerycy - z nimi to się w ogóle nie dogadam.

8. Jaki smakołyk kojarzy Ci się z dzieciństwem?
Były (i sumie to nadal są) takie lizaki ,cukrowe niestety nie pamiętam nazwy. Nadal mam do nich słabość.

9. Podaj jedną rzecz, którą uważasz za bezsensowną.
Nauka. Lubię się uczyć ale na prawdę po kiego mi tyle informacji z których nic za miesiąc nie będę pamiętać i nie przyda mi się to w życiu? Jestem zwolenniczką praktyczności.

10. Lubisz obchodzić urodziny?
Nienawidzę. Właściwie to nie wiem co jest fajnego w tym, że robisz się co raz starszy. No i nie każdy jest typem imprezowicza.

11. Lubisz fantastykę?
Kocham <3 To jeden z moich ulubionych gatunków. Niestety dawno już miałam dane przeczytać taką naprawdę dobrą powieść fantasy.

***

Nie nominuję nikogo.
Pozdrawiam :)

niedziela, 22 maja 2016

Wielka książkowa konfrontacja

Zainspirowana filmikiem Mai a także kilkoma postami na blogach, które obserwuję postanowiłam zrobić małe podsumowanie czytelnicze. Jakoś tak rok temu stworzyłam listę 100 książek które chcę przeczytać i dzisiaj chciałabym Wam pokazać jakie książki udało mi się przeczytać, jakie nie a za jakie w ogóle już nie mam ochoty się zabierać. No to ja już przechodzę do podsumowania :D

O to książki które udało mi się przeczytać:
Okładka książki Biała jak mleko, czerwona jak krew Okładka książki Czerwona królowa  Okładka książki Intruz Okładka książki Kochani dlaczego się poddaliście?Okładka książki Kroniki Bane'a 
Okładka książki Mechaniczny książę Okładka książki Mechaniczna księżniczka
Okładka książki Poradnik pozytywnego myślenia Okładka książki Po zmierzchu
Okładka książki P.S. Kocham Cię Okładka książki Sekret grobowca
Okładka książki Szukając Alaski Okładka książki The Staff of Serapis
 Okładka książki Wybacz mi, Leonardzie
Okładka książki Zielona Mila Okładka książki Złodziejka książek
Okładka książki Życie Pi
Razem jest to 19 książek. Szczerze mówiąc myślałam, że będzie gorzej. Na niektórych się zawiodłam i generalnie ich nie polecam.

Książki których nie chcę już przeczytać:
Okładka książki Wyspa skarbów Okładka książki Zaklinacz czasu
Okładka książki W drodze Okładka książki Testy
Okładka książki Stary wspaniały świat 
Zaczęłam czytać tylko dwie - Diabeł ubiera się u Prady przy której poległam po 5 rozdziałach oraz Wyspę skarbów którą przerwałam jakoś w połowie.

Daje to 75 książek których nie przeczytałam a nadal chcę. 

A Wam ile książek udało się przeczytać z waszej listy (oczywiście o ile ją robiliście)?
Do napisania :)

sobota, 14 maja 2016

Broadway Musicals Book TAG

Hej :)
Dzisiaj wpadam na chwilę z tagiem. Właściwie to nie miałam go w planach ale bardzo mi się spodobał więc go macie.
Miłego czytania :)

grafika broadway, new york, and city

 Rent, czyli książka, która dzieje się w Ameryce.
Najwięcej książek, które czytałam ma miejsce właśnie na tym kontynencie. Są to np. Dary Anioła; 

Wicked, czyli książka z magią w tle.
Takich książek przeczytałam mnóstwo. Podam Wam jedną z moich ulubionych a jest to (chwila zastanowienia)...no niech nawet będzie Szklany Tron.

Deszczowa piosenka, czyli książka na długi, deszczowy wieczór.
A to już zależy od tego co kto lubi. Może Love, Rosie?

 Koty, czyli książka, której bohaterem jest zwierzak.
Huh...nie pamiętam żebym taką czytała. Jedyne co mi przychodzi do głowy to Eragon.

Nędznicy, czyli powieść historyczna o ulubionej epoce. 
Nie lubię książek historycznych. Ale jeślibym miała wybrać jakąś to by musiała dziać się w epoce renesansu (najlepiej coś o Leonardo da Vinci bo go uwielbiam albo o van Goghu tylko to już nie ta epoka).

The Rocky Horror Picture Show, czyli książka science fiction godna polecenia.
Mimo iż jest to jeden z moich ulubionych gatunków - przegrywa tylko z fantastyką - nie przeczytałam jeszcze takiej książki. Znacie może coś ciekawego? Chociaż w sumie mogłaby być Niezgodna ale ona mi się średnio podobała.

Upiór w operze, czyli klasyk z niesamowitym klimatem.
Nie wiem. Chyba nie mam. Chociaż Makbet jak dla mnie miał nawet fajny klimat.

Aladyn, czyli bajka z dzieciństwa, którą wyjątkowo zapamiętałeś.
Seria książek o Martynce :)

Król lew, czyli książka i jej filmowa adaptacja, którą polecasz. 
Nie zdarzyło się jeszcze aby film w 100% mnie zadowolił - jako oczywiście adaptacja książki.


poniedziałek, 9 maja 2016

N. Sparks - Dla Ciebie wszystko

Dawson Cole i Amanda Collier. Chłopak z dołów społecznych, wychowany w rodzinie uchodzącej za najgorszą, najbardziej mściwą, najbardziej niebezpieczną w całym hrabstwie Pamlico: złodziei, dilerów narkotyków, sutenerów i pijaków ze skłonnościami do przemocy. I dziewczyna z przeciwnego bieguna społecznego, pragnąca zostać nauczycielką. Różnice pochodzenia, wychowanie, wreszcie nieprzychylni ludzie sprawiły, że tych dwoje nie mogło być razem, choć oboje bardzo tego pragnęli. Dawson, który w młodości niechcący zabił człowieka, nigdy się z tym nie pogodził. Żyje samotnie, pracując na platformach wiertniczych i pokutując za dawne winy. Amanda, mimo że wyszła za mąż i urodziła dzieci, czuje się nieszczęśliwa. Po latach dawni kochankowie spotykają się w rodzinnym miasteczku z okazji pogrzebu starego przyjaciela. Stłamszone przed laty uczucie powraca - ale czy uda im się odnaleźć szczęście na przekór całemu światu? Przeszłość i związane z nią konflikty odzywają się ze zdwojoną siłą...




Nie lubię romansów. Jestem raczej zwolenniczką "ciężkich" książek, najlepiej o postapokaliptycznym świecie. Po za tym romanse są dla mnie takie jakby to ująć...naiwne.

 Jednak książki Sparksa mają swój urok. 
Do tej pory przeczytałam tylko trzy książki tego autora - Jesienną miłość i Ostatnią piosenkę. Pomimo, że zauważyłam pojawiający się w książkach Sparksa schemat - choroba, śmierć, miłość to tą książkę czytało mi się bardzo przyjemnie. To jak na razie moja ulubiona powieść tego autora. Aczkolwiek szkoda, że właśnie powtarzają się te schematy. 
Ciężko mi było też na początku książki się w nią wciągnąć. Dopiero pod koniec wciągnęłam się tak na maksa. Nie ma sumie co liczyć na wartką akcję (ekhem...to w końcu romansidło)...chociaż zdradzę Wam, że na pod koniec jest (lekki) zwrot akcji. Powiem tak:
Jak można coś takiego zrobić!?
Aha. Zapomniałabym. Bardzo mi się podobało to, że autor poruszył temat problemów rodzinnych.

Bohaterowie skradli moje serducho <3. 

Są tacy z krwi i kości. Bardzo polubiłam głównych bohaterów - Dawsona i Amandę. Jak wiecie ja na ogół właśnie najbardziej nie lubię właśnie głównych bohaterów. A jeszcze w romansach...są z góry skazani na porażkę. Tu byli niemalże idealni...poza pewnymi zgrzytami....no ale w sumie nikt nie jest idealny więc czego ja się tu czepiam.
  Ale to o pan zrobił z Dawsonem panie Sparks... O nie, nie ja się na to nie zgadzam -.- Ma za to pan wielkiego minusa.
Denerwowała mnie zaś mocno matka głównej bohaterki. Ja rozumiem, że dba się o byt swojego dziecka ale żeby je aż zmuszać do zerwania z ukochanym...Brak słów.
Nie lepsza jest również rodzina głównego bohatera. Można ją spokojnie porównać do os (gończe osy?), które są natrętne jak diabli. 
***
Czy polecam? Tak. To bardzo przyjemna do czytania książka, idealna na chwilę wytchnienia.
8/10

piątek, 6 maja 2016

Maria D. Headley - Magonia


Aza Ray Boyle topi się w powietrzu. Od dzieciństwa cierpi na tajemniczą chorobę płuc, z którą ciężko jest oddychać, mówić – w ogóle żyć. Kiedy więc Aza zauważa statek na niebie, jej rodzina przypisuje to skutkom ubocznym zażywania leków. Aza jednak nie wierzy, by była to halucynacja. Słyszy ze statku głos wzywający ją po imieniu.


Tylko jej przyjaciel, Jason, słucha. Jason, na którego zawsze może liczyć. Jason, do którego chyba czuje coś więcej niż przyjaźń. Ale zanim Aza ma okazję poważniej się nad tym zastanowić, dzieje się coś strasznego. Aza odchodzi z naszego świata, by znaleźć się w innym.

Magonia.

Ponad chmurami, w krainie statków handlowych, Aza nie jest już tą słabą, umierającą istotą, którą była wcześniej. W Magonii po raz pierwszy swobodnie oddycha. Co więcej, ma potężną moc – lecz gdy już zaczyna panować nad swoim życiem, odkrywa, że zbliża się wojna między Magonią a Ziemią. W jej rękach spoczywa los całej ludzkości – i chłopca, który ją kocha. Po której stronie opowie się Aza?

Debiutancka książka Marii Dahvany Headley to niezwykle inteligentna, wielowarstwowa opowieść fantasy, pełna symboli i alegorii. Niezwykła podróż staje się dla Azy impulsem do postawienia sobie pytań o rodzinę, miłość, siebie samą i o to, co oznacza odnalezienie tego wszystkiego.

*** 

 Zdecydowanie nie mogę czytać recenzji.

Powiem tak.
Książka podobała mi się bardzo (mimo, że miała kilka zgrzytów). Na początku była dla mnie trochę przydługa (a ma tylko ok 300 stron), i było trochę tzw. "lania wody". Jednak później, po śmierci Azy* zaczyna się robić coraz ciekawiej. Nie odczuwałam je też takiej ekscytacji  jak podczas czytania innych książek. Zakończenie książki jednak zachęciło mnie do sięgnięcia po drugą część.

Mimo to sam pomysł zasługuje na pochwałę. Kurczę. To było bardzo oryginalne. I taki nowe, świeże. Czytając książkę sama chciałam - choćby przez chwilę - pożeglować po niebie. Niektóre opisy były jednak...przesadzone. Sam pomysł na fabułę to jednak dla mnie największy atut tej historii.
Chyba nie było jeszcze takiej książki na rynku. A może była tylko ja o niej nie słyszałam. W każdym razie chciałabym żeby było więcej książek takich jak ta.  


Jeśli chodzi o bohaterów...


Na prawdę nie wiem co o nich myśleć bo w sumie to nic do nich nie czuje. Chociaż w sumie...matka Azy...no nie chciałabym takiej mieć. 

No cóż...Zobaczymy jak będzie w kolejnym tomie.

Generalnie jednak książka mi się podobała. Nie była jakaś taka super ale czytało mi się ją przyjemnie. No i jak wspominałam - drugi tom przeczytam na pewno (a jeśli to kogoś interesuje to ma tytuł Aerie i wychodzi - przynajmniej za granicą - w październiku tego roku) 

7,5/10


* śmierć Azy - to nie jest spoiler tak a pro po ponieważ jest to napisane w opisie (jak to głupio  brzmi); piszę to tylko dlatego żebyście się nie czepiali;

wtorek, 3 maja 2016

Ulubieńcy miesiąca: Kwiecień


1. Muzyka
Jako, że dane mi było oglądać film Mamma Mia ostatnie dni spędziłam z muzyką Abby. Nawet karaoke próbowałam ale w moim wykonaniu brzmi to mniej więcej jak dźwięk pomiędzy miauczeniem a krakaniem XD
 A oprócz tego słuchałam jeszcze tego:

Robbie Williams - Angels

Strasznie podoba mi się refren tej piosenki.

oraz Możesz Wszystko


 
2. Film
Jak wspominałam oglądałam Mamma Mia. Oprócz tego Kapitana Amerykę - dwie części i Zwierzogród, który jest prześwietny.


3. Książka
Przeczytałam tylko trzy książki. W porównaniu z poprzednim miesiącem ilościowo to dla mnie słaby wynik. No ale ni liczy się ilość lecz jakość :) A te trzy książki były na prawdę bardzo dobre. Szczerze mówiąc był to jeden z najlepszych jakościowo miesięcy. No i byłam też na targach, gdzie kupiłam dwie nowe książki.
 A o to i książki, które przeczytałam w kwietniu:
Korona w mroku - Sarah. J. Mass
Dziedzictwo ognia - Sarah. J. Mass
Magonia - Maria Dahvana Headley
Ilość stron łącznie: 1391
Ilość stron dziennie: ok. 46

4. Inne
Oczywiście Targi książki na które z wielką chęcią poszłabym drugi raz )

To tyle na dzisiaj.
Do napisania :)