sobota, 27 lutego 2016

V. Aveyard - Szklany Miecz

Po długiej przerwie nie pisania powracam do Was na chwilę z mini opinią o książce, która swą premierę miała bardzo niedawno ale jej przeczytanie zajęło mi jednak trochę czasu.

***

Opis:
W kontynuacji bestsellerowej "Czerwonej Królowej" Mare Barrow musi zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę, stawić czoło bezlitosnemu królowi Mavenowi i własnym słabościom.

Walka pomiędzy rosnącą w siłę armią rebeliantów a światem, w którym liczy się kolor krwi, przybiera na sile. Mare Barrow ma czerwoną krew, taką samą jak zwykli ludzie. Jednak jej zdolność kontrolowania błyskawic – nadprzyrodzona moc zarezerwowana dla Srebrnych – sprawia, że rządzący chcą wykorzystać dziewczynę jako broń.

Mare odkrywa, że nie jest jedyną Czerwoną, która posiada umiejętności charakterystyczne dla Srebrnych. Są też inni. Ścigana przez okrutnego króla Mavena wyrusza na wyprawę, aby zrekrutować Czerwono-Srebrnych do armii powstańców gotowych walczyć o wolność. Wielu z nich straci życie, a zdrada stanie się chlebem powszednim. Mare musi też zmierzyć się z mrokiem, który ogarnął jej duszę. Czy sama stanie się potworem, którego próbuje pokonać?



Po bardzo długim oczekiwaniu na drugi tom Czerwonej Królowej - Szklany miecz, wreszcie znalazła się ona w moich rękach. Niemal natychmiast po przyjściu do domu zaczęłam ją czytać bo nie mogłam się doczekać aby poznać dalsze losy bohaterów. 

Szklany miecz zaczyna się mniej więcej w momencie zakończenia Czerwonej Królowej. Mare wraz z  resztą bohaterów szuka Nowych - osób z umiejętnościami srebrnych ale mających krew Czerwonych. 

Pierwszy tom serii bardzo mi się podobał. Ba! Mogę go nawet zaliczyć do jednej z ulubionych książek. Szklany Miecz moim zdaniem nadal trzyma poziom pierwszego. No może jest on trochę słabszy. Fabuła nie była tak wciągająca jak w pierwszej części. Momentami była nawet nużąca. Była ona głównie skupiona właśnie na szukaniu Nowych. Moim zdaniem było też mało zwrotów akcji. Dopiero te ostatnie rozdziały były takie...no bardzo wciągające. 
Końcówka mnie zaskoczyła. Choć osobiście nie lubię takich zakończeń. Wolę gdy wszystko jest zamknięte.  Tutaj to jest w sumie zrozumiałe dlaczego autorka zdecydowała się na takie posunięcie. Ale przez to jestem tylko jeszcze bardziej napalona na trzecią część. Aaaa! Jak ja wytrzymam tyle miesięcy? Stwierdzam obecność kaca książkowego XD

Jeśli chodzi o bohaterów to mam pewien problem z Mare. Jej charakter ulega zmianie, co jest zrozumiałe po tym co przeszła. Po za tym strasznie przypomina mi ona Katniss. Tylko Katniss jakoś jeszcze lubiłam no a Mare...Ją lubiłam w pierwszym tomie zaś w drugim zaczęła mnie ona strasznie denerwować swoim zachowaniem. Bardzo mnie cieszy za to rozwinięcie postaci Farley, którą bardzo polubiłam. Mam nadzieję, że w trzecim tomie będzie jej jeszcze więcej. 
Zdecydowanie minusem jest zbyt mała ilość momentów z Mavenem. Chciałabym wiedzieć co go trapi. Sama nawet próbowałam rozgryźć jego psychikę ale uniemożliwia to właśnie mała ilość jego występowania w książce. 

Podsumowując:
Książka mi się podobała. Nie jest co prawda tak samo dobra jak Czerwona Królowa ale jak już wspominałam nadal trzyma poziom. Z niecierpliwością czekam również na trzeci tom. Głównie przez końcówkę (kto czytał ten wie :D)
7/10

piątek, 12 lutego 2016

Zimowy Book Tag

Ten tag zobaczyłam na blogu Słodkiej Karoliny. Bardzo mi się spodobał więc postanowiłam go zrobić.

NARTYczyli książka, którą najszybciej przeczytałeś/aś.
Opowieści z Narnii: Lew, czarownica i stara szafa. Zdaje się, że przeczytałam ją w jeden dzień.

 DŁUGIE WIECZORY, czyli książka (lub seria), która ciągnie się w nieskończoność.
Z pewnością seria Pretty Little Liars. Ja dotrwałam tylko do części 4 i dalej nie zamierzam już tego czytać. Zdaje się chyba niedawno wyszedł ostatni tom.

SANKIczyli książka, która przypomina Ci dzieciństwo.
Pewnie jakieś książki dla dzieci typu Martynka itp.

ŚNIEŻKI, czyli książka, w której toczy się bitwa.
Przewspaniały Władca Pierścieni 

NOWY ROK, czyli książka, którą chcesz przeczytać, a jeszcze się nie ukazała.
Ale, że mam wybrać tylko jedną? Tak się nie da.
W każdym razie odsyłam Was do tego posta, gdzie wymieniałam listę książek, które chcę przeczytać w tym roku. 
Nie została tylko wymieniona W ramionach gwiazd bo o niej dowiedziałam się całkiem niedawno.

KOMINEKczyli książka, którą najchętniej spalił(a)byś za zakończenie. 
Hmm...chyba takiej nie ma. Ale nie podobało mi się zakończenie Miasta Niebiańskiego Ognia. 
Jak można było zrobić coś takiego Simonowi!? Jak...

FAJERWERKI, czyli książka, której zakończenia się nie spodziewałeś/aś.
Bez mojej zgody. Na prawdę mocno mnie zaskoczyło.

ŚNIEG, czyli książka, której akcja dzieje się w zimie.
Stokrotki w śniegu

ZIMNOczyli książka, która złamała Ci serce.
Tak się zastanawiam...I chyba Oskar i pani Róża.

HERBATA, czyli książka, która rozgrzała Ci serce.
Brak. Większość książek przeczytanych jest...melancholiczna. I mają one albo dużo smutku podczas trwania powieści i szczęśliwe zakończenie bądź na odwrót.


PREZENTczyli kogo zapraszam do zabawy: 
Prezent otrzymują wszyscy chętni :D

***
Mała informacja: jako, że luty zapowiada mi się bardzo pracowicie aktywność na blogu będzie zmniejszona. Postaram się jednak aby był przynajmniej 1 post na tydzień.

To tyle.
Do napisania!

niedziela, 7 lutego 2016

Top 5: ulubionych okładek

Niby mówi się żeby nie oceniać książki po okładce. 
Bądźmy jednak szczerzy - zapewne i tak większość z Was - w mniejszym lub większym stopniu - zwraca uwagę na szatę graficzną książki :) No bo jednak lubimy gdy książka ładnie wygląda na półce (i dodatkowo jeśli jest to seria - idealnie pasuje do pozostałych tomów)
Dzisiaj krótkie zestawienie 5 moich ulubionych okładek (jak to banalnie brzmi!). 

1. cykl Selekcja
 

2. cykl Moondrive

3. Książki Johna Greena
A konkretnie te poniżej :)
Okładka książki Gwiazd naszych winaOkładka książki Papierowe miastaOkładka książki Szukając Alaski

4. cykl Niezgodna
Okładka książki NiezgodnaOkładka książki ZbuntowanaOkładka książki WiernaOkładka książki Cztery 

5. Trylogia Czasu
Okładka książki Czerwień RubinuOkładka książki Błękit SzafiruOkładka książki Zieleń Szmaragdu 

***
I to by było na tyle.
Do napisania :)

czwartek, 4 lutego 2016

Przeczytane w Styczniu

Styczeń mogę uznać zdecydowanie za dobry miesiąc czytelniczy. niby to tylko 5 książek ale za to bardzo dobrych :D Mam nadzieję, że luty także taki będzie a może nawet i lepszy.
***


1. Makbet
William Shakespeare
Właściwie to czytana pod przymusem ponieważ będzie to moja aktualna lektura szkolna. Niestety najpierw obejrzałam film, który szczerze mówiąc średnio mi się podobał. Przez to miałam bardzo negatywne nastawienie do tej książki. Ciągle ją odkładałam na później. 
Powiem jednak, że jak już zaczęłam ją czytać to bardzo szybko ją skończyłam. Nawet mi się spodobała ta historia. Zdecydowanie jest lepsza od  Romea i Julii. Jedna rzecz jednak mocno mnie zdenerwowała - mianowicie robienie z Makbeta (i jego żony) takiej zimnej, nieludzkiej osoby. Albo potwora. Ja jako, że z natury jestem ciekawska gdy dowiedziałam się, że istniała autentyczna postać musiałam się co nie co o niej dowiedzieć. Niestety jest dość niewiele informacji. Aczkolwiek pewnym jest iż Makbet nie był do końca potworem tak jak opisał go autor. I po co robić takie rzeczy?
6,5/10


2. Gra o tron
George R. R. Martin
W końcu mi się udało ją przeczytać. Bardzo długo się zabierałam za tą książkę. Zawsze ją zaczynałam i odkładałam po kilkunastu stronach bo nie mogłam się przemóc żeby dalej ją czytać. W końcu jednak postanowiłam sobie, że ją przeczytam.
Ta książka jest rewelacyjna. Po za pewnymi szczegółami oczywiście...Bo ja na przykład zbytnio nie lubię ani książek ani filmów gdzie krew leje się strumieniami. Ta...rzecz sprawiła, że na razie będę trzymała się z daleka od serialu (orientuję się co nie co bo w gimnazjum dużo znajomych go oglądało). Obejrzę go dopiero gdy przeczytam wszystkie książki z cyklu, które do tej pory wyszły.
8,5/10


3. Bez mojej zgody
Jodi Picoult
Mówiłam, że nie będę jej czytać drugi raz a jednak to zrobiłam.
Co sądzę o książce możecie przeczytać tu choć ta opinia jest już dość stara. Odczucia się jednak nie zmieniły. Nadal sądzę, że książka mogła być deczko lepsza.
7/10


4. Miasto kości
Cassandra Clare
Uwielbiam tą serię.
 Choć pierwszy tom dla mnie jest najgorszy. Główna bohaterka - Clary, niesamowicie mnie wnerwia. Ale to dla mnie typowe, że główne bohaterki irytują mnie swoim myśleniem. Generalnie jednak lubię ten świat. Uwielbiam o nim czytać i do niego powracać.
7/10


5. Zostań, jeśli kochasz
Gayle Forman
*już kiedyś prze ze mnie czytana*
Ja kompletnie nie rozumiem tych wszystkich ludzi, którym się owa historia podoba. Mnie ona ani nie zaskoczyła ani nie wzruszyła. Główna bohaterka mnie mocno denerwowała. 
Aczkolwiek książka sprawiła, że sama się zastanawiałam co by było gdyby mnie spotkała taka sytuacja.
6/10

***
Jak widzicie pod koniec już straciłam wenę do pisania. 

To tyle.
Pozdrawiam :)

poniedziałek, 1 lutego 2016

Ulubieńcy miesiąca: Styczeń

grafika february, hello, and hello february
źródło: weheartit
Hej :)
Nie wiem jak Wam ale mi pierwszy miesiąc nowego roku minął...nie mogę znaleźć fajnego określenia więc niech po prostu będzie, że szybko. W każdym razie mam nadzieję, że luty również taki będzie :)

***

1. Muzyka
Bezapelacyjnie moje serducho zachwycił soundtrack z filmu Kung Fu Panda 2 i 3 (ja jak tego słucham to momentami mam ochotę się rozpłakać). Po za tym słuchałam również:
I właściwie to tyle jeśli chodzi o muzykę.

 
2. Film
Nie pamiętam co oglądałam o.o 
Chyba będę musiała sobie wszystko zapisywać w jakimś notesie...
W każdym razie z tego co pamiętam były to:
Everest (bardzo mi się podobał ten film), Gwiezdne wojny I-V, Kung Fu Panda 2 oraz Jurrasic World 
Oraz wzbogaciłam się o 3 nowe tytuły.

3. Książki
Przeczytałam 5 książek - całkiem nieźle jak na początek nowego roku :D 
Są to:
 Makbet - William Shakespeare 
Gra o tron - George R.R Martin (w końcu mi się udało) - najlepsza*
Bez mojej zgody - Jodi Picoult
Miasto kości - Cassandra Clare
Zostań, jeśli kochasz - Gayle Forman 
Wzbogaciłam się także o jedną nową książkę.
Łącznie stron: 2 238
Ilość stron dziennie: ok 73

4. Inne
Akurat nic odlotowego nie mam czemu by tu poświęcić uwagę.

***
To tyle na dzisiaj.
Pozdrawiam :)