sobota, 31 grudnia 2016

Najlepsze książki przeczytane w 2016 roku

Hej hoł wam wszystkim!
Wybaczcie, że nic nie pisałam, ale nie chciało mi się (ta szczerość) i poza tym zachorowałam akurat na Wigilię i calutki tydzień musiałam i w sumie nadal muszę siedzieć w domu. Ale całe szczęście już jest lepiej więc nie będę do tego powracać. A jak wam minęły święta?

***
Trzeba powoli zabierać się za te wszystkie podsumowania (kilkanaście godzin przed końcem roku - pewnie, czemu nie). Ja tam je w sumie lubię. I czytać i pisać. Można wiele ciekawych książek, filmów czy piosenek wtedy znaleźć. 

W 2016 roku przeczytałam 70 książek, czyli o 5 więcej niż w 2015. Przeczytałam też 3 mangi, ale to nie książki tylko komiksy japońskie i... i nie w sumie po co ja wam to piszę więc przejdę dalej.  Odkryłam też wiele wspaniałych historii do których z pewnością powrócę w 2017 roku. Poniżej zaprezentuję wam (chwilkę muszę policzyć)... 10 najlepszych książek przeczytanych w 2016 roku.

Niektóre z nich zostały zrecenzowane więc odsyłam was do  recenzji, jeśli jesteście ciekawi mojej opinii o nich :) 


 
To, co zostało przeczytałam na początku roku. Byłam dość sceptycznie nastawiona, ale ostatecznie książka tak mi się spodobała, że pochłonęłam ją bodajże w dwa dni (bądź co bądź trochę stron to ona ma).
Szklany Tron - recenzja 

  
Korona w mroku podobała mi się najbardziej z całego cyklu Szklany Tron. Jest wciągająca, wydała mi się też bardziej mroczna od części pierwszej. 
Oddam ci słońce - recenzja  

 
Zanim się pojawiłeś - recenzja
Król Kruków - recenzja

 
Ukryta Wyrocznia - recenzja
Mroczniejszy Odcień Magii - recenzja

 
Młot Thora przyznam, że był dla mnie deczko nudniejszy od Miecza Lata, ale i tak dobrze się go czytało. I mam wrażenie, że to jest najbardziej mroczna książka wujka Ricka. Ciekawe jak cała trylogia się zakończy.
Dawcę pokochałam. Co prawda świat ukazany w książce jest straszny, ale sama historia dla mnie jest świetna. 

***
Czy mam jakieś konkretne plany na 2017 rok? Nie w sumie nie. Moim głównym planem będzie przeczytanie 75 książek. I tyle. Zbyt leniwa jestem żeby wziąć udział w wyzwaniach książkowych XD 
Mam też zamiar pojechać na targi książki w Warszawie. Taa jasne. Na pewno pojadę. Znając życie znowu "coś" mi przeszkodzi. No, ale mam nadzieję, że się uda :D
grafika gif and 2017
źródło
I na koniec chciałabym wam wszystkim życzyć  Szczęśliwego Nowego Roku :)
Pozdrawiam i do napisania!

sobota, 17 grudnia 2016

CHRISTMAS SONGS BOOK TAG

grafika book, starbucks, and christmas
źródło

Jako, że już nie długo Wigilia (hej! w końcu to już za tydzień) to dzisiaj klimatycznie będzie tag świąteczny. Chociaż tak szczerze to mnie już święta tak nie ekscytują jak kiedyś i już na nie tak nie wyczekuję. W ogóle nie czuć, że one są. Bardziej to mnie cieszy, że wolne w końcu będzie. Chyba za stara się robię XD


***


1. "You're Mean One Mr. Grinch" - czarny charakter, o którym nigdy nie zapomnisz

Czarny charakter, o którym nigdy nie zapomnę... hmmm.... szczerze mówiąc nic mi do głowy aktualnie nie przychodzi! Jeśli chodzi o tyrana to może prezydent Snow z Igrzysk Śmierci. Ale łatwiej mi np. podać takiego filmowego (np. taki Joker który jest po prostu genialny).


2. "All I Want For Christmas Is You" - książka, którą chciałbyś zobaczyć pod choinką
Nie chcę być zachłanna, ale najbardziej uszczęśliwiły by mnie te książki, które na LC są w zakładce Chcę w prezencie (to tylko 16 książków - nie dużo). Ale może podam jednak jakieś konkretne tytuły. Chciałabym aby ktoś jakimś cudem skombinował mi trylogię Czasu K. Gier bo za nic nie mogę jej zdobyć. Albo niech będzie Promyczek i Obca. 


3. "Rudolph the Red Nose Reinder" - bohater, który przezwyciężył wszystkie przeszkody i uwierzył w siebie.
Niby jest ich wiele, ale nie mogę żadnego sobie przypomnieć. 
Dobra jednak znalazłam.
Frodo z Władcy Pierścieni nie jako tu pasuje bo musiał dużo przejść aby zniszczyć pewien przedmiot.


4. "Santa Claus is Coming to Town"
a) Jaki bohater będzie na szczycie listy po rózgę?
Zapewne jakiś, który zrobił bardzo wiele złego (tu wykluczam bohaterów którzy mieli jakiś motyw typu zabili mi rodzinę i chcę się na nich zemścić za to). Aktualnie nie mogę podać wam konkretnych przykładów (no dobra prezydent Snow się nada, ale już go gdzieś wymieniałam)


b) Jaki bohater najbardziej zasługuję na prezent?
Myślę, że Katniss. To bohaterka która bardzo dużo przeszła i poświęciła. Frodo w sumie też tu psuje.


5. "Frosty the Snowman" - książka, która sprawia, że się rozpływasz
Chyba żadna. Jeszcze nie przeczytałam takowej. 


6. "Feliz Navidad" - książka, której akcja rozgrywa się w innym państwie, niż w tym w którym obecnie mieszkasz

To nie jest trudne pytanie bo duża ilość książek rozgrywa się w państwie w którym nie mieszkam. Właściwie to większa część dzieje się w Ameryce. Mało książek czytałam, które akurat nie działy się w tym kraju (oczywiście nic do tego nie mam - lubię Amerykę). Ale np. Życie Pi o ile dobrze pamiętam dzieje się przez jakiś czas w Indiach. Nie pamiętam dokładnie bo dawno to czytałam. 


7. "It's the Most Wonderful Time in Year" - książka, którą czytasz w celu wprowadzenia się w świąteczny klimat
Prawie zawsze w okresie świątecznym czytam Władcę Pierścieni. Co prawda tam nic o świętach nie ma, ale jakoś tak mam, że ta książka mi się kojarzy ze świętami. Po prostu inaczej dla mnie tę książkę czyta się latem a inaczej zimą.


8. "Sleigh Ride" - 3 bohaterów, z którymi spędziłbyś święta
Tylko trzech? Dobra kogo tu wybrać... Może niech będzie Percy albo Magnus Chase, Peeta (który by upiekł jakieś smaczne ciasto - mniam! uwielbiam ciasta) i może któryś z hobbitów z Władcy Pierścieni (oni by pewnie te ciasto mi zjedli :( ).


9. "Baby it's Cold Outside" - książka, którą byś podpalił, żeby się rozgrzać
Podręcznik od angielskiego i matmy XD 
Po kiego mi one potrzebne. Posłużą za podpałkę w kominku. Tylko kominek muszę jakoś skombinować.


10. "Do you hear what I hear? - książka, którą musi przeczytać każdy
Napiszę to co zawsze - niech wszyscy czytają to na co mają ochotę. 


***
Na dzisiaj ode mnie to tyle. 
Pozdrawiam i do napisania :)

niedziela, 11 grudnia 2016

Książki w klimacie świątecznym


Ponieważ już niedługo będą święta (jednak niektórzy wiedzą lepiej i według nich są one już w listopadzie) postanowiłam dzisiaj zrobić zestawienie książek w klimacie świątecznym. Ja co prawda czytałam ich mało bo tylko 3, ale wspomnę też o tych, które też chciałabym przeczytać.

***

1. W śnieżną noc
Ja co prawda za Greenem nie przepadam i ta książka też niezbyt mi przypadła do gustu. Wprawdzie mi się podobało jedno opowiadanie aczkolwiek uważam, że były one dość dziwne. Podobało mi się jednak to, że są one ze sobą połączone. Myślę, że jak ktoś lubi takie lekkie opowiadania to może sobie po tą książkę spokojnie sięgnąć.


2. Opowieść Wigilijna
Klasyk, który chyba każdy zna. Lubię tą książkę chociaż kiedy czytałam ją po raz pierwszy była dla mnie deczko nudna. Ale może wtedy byłam za młoda. Bardzo też mi się podobało to, że pokazano w niej to, że nawet największy gbur (że tak brzydko ujmę) może się zmienić.
Ostatnio nawet użyłam jej jako przykład podczas pisania rozprawki (he he tak na czasie).


3. Stokrotki w śniegu
Całość przypominała mi bardzo Opowieść Wigilijną. Mamy tutaj bohatera, który jest podobny do Scrooge'a. I który jak on ostatecznie się zmienia na lepsze. Taka współczesna wersja tej książki. Czyta się całkiem przyjemnie mimo, że bohater na początku zasługuje na przysłowiową rózgę XD

Inne książki, których nie czytałam, ale chcę przeczytać.


Zimowa opowieść
Usłyszałam o niej dzięki filmowi. Co prawda go nie oglądałam całego - tylko fragment w dodatku to była chyba końcówka - ale to wystarczyło żebym się zainteresowała tą książką. Osobiście mam nadzieję, że się na niej nie zawiodę. 


Podaruj mi miłość. 12 świątecznych opowiadań.
W tej książce/ zbiorze opowiadań interesuje mnie ich tylko kilka. Z tego powodu też nie zamierzam jej sprawiać sobie na własność tylko po prostu ją sobie od kogoś pożyczę. 

***
Dobrze. Myślę, że to już wszystkie książki. 
Czytaliście może którąś? Co o nich sądzicie?
Do napisania.

piątek, 2 grudnia 2016

Ulubieńcy miesiąca: Listopad

grafika december, christmas, and winter
źródło
Witajcie :)
Przydałoby się w reszcie coś napisać, ale pisząc szczerze to mi się trochę nie chciało. Właściwie to nic mi się ostatnio nie chce. He he strasznie się rozleniwiłam. Poza tym - jak zwykle oczywiście - jest mnóstwo do roboty w szkole. No, ale już za trzy tygodnie wolne w końcu, więc mnie to jakoś pociesza :D

1. Muzyka





Znalezione obrazy dla zapytania doctor strange plakat filmweb Znalezione obrazy dla zapytania Osobliwy dom Pani Peregrine
2. Filmy
Listopad był zdecydowanie bardziej filmowy niż książkowy bo obejrzałam mnóstwo nowych filmów. Udało mi się obejrzeć Doktora Strange'a, kilka odcinków Flasha, Osobliwy dom Pani Peregrine, Star Treka, Shingeki no Kyoji (któryś raz z kolei), Na skraju jutra i Bogowie.


 
3. Książki
To była akurat porażka bo przeczytałam tylko dwie - Dawcę i Hobbita. Zaczęłam Kordiana, ale prawie zasnęłam jak go czytałam więc przestałam. Jeszcze mnie Lalka czeka - brr... już się boję. A myślałam, że po Zemście i Cierpieniach młodego Wertera nic gorszego nie będzie... Nie powinnam co prawda oceniać bo jeszcze nie przeczytałam tych wszystkich lektur obowiązujących na rozszerzeniu... Chociaż szczerze pisząc to nawet nie chce mi się ostatnio czytać i tak dla przyjemności. W sumie to nawet nie mam co. 

4. Inne
Hummus - moja nowa jedzeniowa miłość. Mniam mniam. 

***
I to by było na tyle.
Miłego wieczory (a właściwie nocy)

niedziela, 20 listopada 2016

Liebster Blog Award #11

Nominacje dostałam od już dość dawno od Mylovearebooks. Szczerze mówiąc to nawet o niej zapomniałam i natknęłam się na nią dopiero kiedy przeglądałam wersje robocze notek XD
To ja już przechodzę do pytań.***

1. Od jakiej książki zaczęła się Twoja przygoda z czytaniem?
Od Igrzysk Śmierci.
Pierwsza część już powoli mi się rozlatuje :(
Coś mnie nawet wzięło żeby jeszcze raz je przeczytać i w tamtym miesiącu przeczytałam całą trylogię jeszcze raz.

2. Który gatunek książek lubisz najbardziej?
Fantastyka, przygodowe i sci - fi.
Dokładnie w tej kolejności. Ostatnio jednak jakoś do sci - fi mnie strasznie ciągnie. 

3. Ile książek masz w swojej biblioteczce?
Na razie jedynie 59 albo 60. Musiałabym policzyć.
No, ale oczywiście będzie więcej :D

4. Gdzie kupujesz książki?
W księgarniach stacjonarnych. Jakoś nie mogę się przemóc żeby kupić cokolwiek przez internet. Czasami też w antykwariacie (ostatnio np. widziałam wszystkie części IŚ za 12 zł i gdybym nie miała już swoich to bym kupiła).

5. Jaka jest Twoim zdaniem najgorsza ekranizacja książki?
Chyba jeszcze nie oglądałam takiej której od razu mogłabym uznać za złą. Co nie zmienia faktu, że większość i tak jest mocno średnia. Chociaż niezbyt podobał mi się Hobbit: BPA. Lepiej by było gdyby reżyser zrobił już nawet tylko dwu częściową ekranizację.

6. Kupujesz czy robisz własnoręcznie zakładki?
Wiecie ja nigdy nie kupiłam żadnej zakładki chyba, że na prezent. Zrobić to też niezbyt. Chociaż aktualnie jedną robię. Niby coś tam rysuje, składam origami, ale jeśli mam robić coś takiego to natychmiast tracę zapał. Wszystkie zakładki albo dostałam albo zebrałam na targach, księgarniach. Czasami są też w książkach.

7. Twoja najlepsza książka z dzieciństwa.
Dobra to była encyklopedia o dinozaurach. Jako dziecko i w sumie to i nawet teraz interesuję się paleontologią. Kiedyś nawet chciałam być paleontologiem. No, ale to zawód bez przyszłości więc skończyło się tylko na marzeniach. 

8. Twój ulubiony cytat/cytaty?
Posiadam ich dość sporo. Nie da się wybrać jednego. A gdybym tu zaczęła wypisywać wszystkie to wyszedłby za długi post.
Ale jak ktoś jest zainteresowany to może se poczytać na LC :)

10. Twoje najbardziej ulubione OTP?
Nie mam.

11. Książka, której wszyscy nie lubią, a ty ją uwielbiasz.
Hmm...Spotkałam sporo osób które nie lubią Folwarku zwierzęcego. No nie wiem...dla mnie ta książka jest genialna. I przez nią chcę więcej takich książek przeczytać - znacie coś może?

***

Nie będę nikogo nominować tym razem (poprzednim chyba tteż nie nominowałam, ale już mniejsza o to). Aktualnie mam totalne urwanie głowy w szkole, mnóstwo testów aczkolwiek nie mam motywacji żadnej do nauki po tym jak po 3 dniowym uczeniu się dostałam jeden. Fantastycznie -.- Już lepiej by wyszło jeślibym poczytała książkę...
Przepraszam, że Wam piszę o takich bzdetach, ale strasznie mnie wkurza.
Do napisania.

piątek, 11 listopada 2016

Kreatywny tag książkowy

Witajcie :)
Czy u was również już spadł śnieg? Bo u mnie tak. Jest doprawdy niezwykle - ma się wrażenie jakby był już grudzień a nie listopad. Mam nadzieję, że na święta taki też spadnie.  Swoją drogą w sklepach już " święta trwają" co jest znaczną przesadą. No, ale to nie wywody o tym. Dzisiaj przygotowałam tag kreatywny, który znalazłam gdzieś tam w internetach. Zapraszam do czytania :)
***

1. Książka, w której bohater ma kolorowe włosy. 
Alex Fierro z drugiego tomu Magnusa Chase' a. Ta postać miała bodajże włosy ufarbowane na zielono. 

2. Książka, w której główny bohater potrafi śpiewać lub grać na jakimś instrumencie. 
Wspaniały i ukochany Jem z Diabelskich Maszyn, który grywał na skrzypcach. Ale to nie jest trudne pytanie bo akurat w wielu książkach, które przeczytałam są postacie, które grają na instrumentach. Nawet taka Katniss śpiewała przecież. 

3. Książka, w której główny bohater się nie zakochał. 
W Królowej Tearlingu główna bohaterka w nikim się nie zakochała. To nawet podniosło tej książce ocenę bo książka akurat nie zbyt mi się podobała. Ale jest mało takich książek niestety w których bohater się nie zakochuje.

4. Książka, która jest oparta na motywie baśni lub bajki. 
Chyba Szklany Tron. O ile dobrze pamiętam to ta książka jest oparta na Kopciuszku... Chyba... Nie pamiętam dokładnie. 

5. Książka, w której główny bohater/bohaterka jest buntownikiem. 
Eee... Większość książek młodzieżowych się na czymś takim skupia? W każdym razie przykładem takiego bohatera jest np. Katniss Everdeen z Igrzysk Śmierci albo taka Mare z Czerwonej Królowej. Typ bohatera - buntownika zresztą jest i tak dość często wykorzystywany.

Ta okładka jest genialna. Nie mogę się na nią napatrzeć. 
6. Książka, w której główny bohater ma dziwne imię. 
*tu od razu przyszło mi do głowy imię pewnej historycznej postaci - władcy - historia bywa taka ciekawa*
Akurat tej książki nie czytałam, ale mam ją w planach. Chodzi mi o Nigdziebądź Neila Gaimana - bohaterka ma chyba na imię Drzwi. To jest dziwne. Nie ma to jak nazwać kogoś elementem użytkowym.

7. Książka o skomplikowanym tytule.
Aktualnie nie mogę takiej znaleźć.

8. Książka, która opowiada o kosmosie lub akcja dzieje się w nim. 
Niby lubię takie książki a przeczytałam zdaje się tylko jedną która ma miejsce w kosmosie. Chodzi mi tu o Grę Endera. W tej książce bohater większość czasu spędza... nie pamiętam jak to się do końca nazywało więc niech będzie ośrodek szkoleniowy - który był ulokowany gdzieś tam nad Ziemią. 

9. Książka, po której postanowiłeś zmienić się na lepsze.
Może nie tyle co na lepsze, ale zaczęłam trochę inaczej patrzeć na świat i na ludzi dzięki Dawcy. Swoją drogą polecam wam tą książkę.

10. Nominacje, jednak inne niż wszystkie. Liczba osób nominowanych do TAGu musi być wielokrotnością liczby dwa.
Ja tam nie chcę nikogo zmuszać do wykonania tego tagu więc niech robią go ci którzy mają ochotę :D

Ode mnie na dzisiaj tyle.
Miłego dnia.
Do napisania :)

piątek, 4 listopada 2016

Book Haul #7

Jako, że dzisiaj mam w miarę luźny dzień stwierdziłam, że posta dzisiaj. Niestety kolejny tydzień zapowiada się mi bardzo pracowicie bo jak to zwykle bywa wszyscy wszystko wwalają na jeden termin. Jakby nie istniały inne dni...
*** 

Od góry:
Akurat kupiłam sobie moją pierwszą mangę (mangi czasami sobie poczytuje choć ostatnią to przeczytałam chyba w 3 gimnazjum). Padło na Sherlocka bo...to jest Sherlock. Wiedziałam też, że mają wydawać mangę tylko nie wiedziałam kiedy. No i jak ją zobaczyłam to od razu wzięłam. Przyznam, że całkiem fajna była. Sherlock rysunkowy fajnie narysowany, ale mogłabym się deczko przyczepić do wyglądu Dr. Watsona - nos mi przypomniał deczko ziemniaka XD
Jądro ciemności - to będzie akurat moja lektura szkolna więc po prostu zaopatrzyłam się w swój własny egzemplarz. Szczerze mówiąc jestem jej nawet ciekawa.
Młot Thora - jak ktoś czyta mojego bloga trochę dłużej to wie, jak bardzo lubię książki wujka Ricka. No i nietrudno się domyślić, że ta książka musiała prędzej czy później trafić w moje łapki. W skrócie - mi się podobała choć pierwsza część była jednak deczko ciekawsza. Ta za to wydała mi się być trochę taka bardziej... no mroczna to trochę za mocne słowo żeby to tak ująć, ale niech ono pozostanie bo nie mogę wymyślić innego.
Pan Tadeusz - tu nic nie napiszę i nic nie powiem. Chcę o tej lekturze zapomnieć. Dziady nawe były ciekawsze.
Osobliwy dom Pani Peregrine - całkiem fajna. A jak chcecie wiedzieć więcej to tu macie recenzję. Właściwie to przeczytana dlatego, że wychodził film a ja postępuję z zasadą - najpierw książka, potem film.

***
No to już wszystko.
<Miłego dnia wam życzę.
Pozdrawiam i do napisania :)

wtorek, 1 listopada 2016

Ulubieńcy miesiąca: Październik

grafika november, autumn, and hello
źródło

Czy wam też tak szybko minął październik? Bo mi bardzo. Doprawdy ciężko jest mi uwierzyć, że jest już listopad. W dodatku nauczyciele oczywiście wpakują wszystko na jeden termin (bo przecież nie ma innych dni tygodnia tylko jeden). U was też tak jest?
***

1. Muzyka




Nie. To nie dlatego, że był film w TV. Ja lubię Lanę i od czasu do czasu sobie powracam do jej utworów. A ten lubię sobie śpiewać akurat z polskim tekstem.



Znalezione obrazy dla zapytania Dziewczyna i chłopak. Wszystko na opak. Znalezione obrazy dla zapytania Sekretne życie zwierzaków domowych
2. Film.
W sumie to nic takiego nie oglądałam interesującego. Obejrzałam Sekretne życie zwierzaków domowych które było nawet fajne, ale to film tylko na raz bo szybko się nudzi. Z racji, że w TV leciał X-men: Przeszłość która nadejdzie to sobie też obejrzałam (choć te filmy już oglądałam tylko dość dawno). I był jeszcze Więzień Labiryntu (którego też kiedyś oglądałam). Z nowszych to tylko Dziewczyna i chłopak. Wszystko na opak. Mi się bardzo podobał. No i ten klimat! Uwielbiam lata 60 (i 80).

 
3. Książki
Znowu przeczytałam tylko cztery książki. Wiąże się to jednak z tym, że musiałam czytać Pana Tadeusza - którego swoją drogą nie skończyłam, po prostu nie dałam rady już czytać bo praktycznie zasypiałam i utknęłam gdzieś w połowie 6 księgi. No i szczerze mówiąc miałam już po nim dość książek. Ale wyszedł kolejny tom Magnusa i znowu mam ochotę na czytanie. 
Przeczytane w październiku:
Osobliwy dom pani Peregrine - recenzja
Królowa Tearlingu - recenzja
Kosogłos
Magnus Chase i Bogowie Asgardu: Młot Thora 
Il. stron razem: 1733
Il. stron dziennie: ok. 56

4. Inne
Nic interesującego się nie wydarzyło. Może tylko to, że wyszedł kolejny tom Magnusa i jestem (tzn. byłam bo już przeczytałam) tym bardzo podekscytowana. Poza tym nic nie poprawia tak humoru jak książka :)

***
I to na dzisiaj tyle. 
Z racji, że są wolne dni to korzystam i piszę. Dużo piszę choć to tylko na razie zalążki. 
Do napisania :)

niedziela, 30 października 2016

Osobliwy dom pani Peregrine

Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem, wojną i potworami… Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w niejasnych okolicznościach. I wtedy wszystko się zaczęło…

Jacob wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Czy zmierzy się z potworami ze swoich snów? Czy osobliwe dzieci ze starych fotografii naprawdę istniały? Co jest bajką, a co prawdą? Co jest faktem, a co urojeniem?


"Osobliwy dom pani Peregrine" to trzymający w napięciu thriller nie tylko dla młodzieży. Rdzeń książki stanowią niezwykłe, dziwne fotografie, od których trudno oderwać wzrok, choć sprawiają, że ciarki chodzą po plecach i zasnąć jakoś trudniej. Całości dopełniają niesamowite zwroty akcji, klimat grozy i postacie… cokolwiek osobliwe.

Może ta książka jest dziwaczna, może jest ekscentryczna, ale uważaj! — pochłonie Cię bez reszty.

Na początku pragnę zaznaczyć iż nie nazwałabym tej książki thrillerem. Owszem może są momenty kiedy przebiega po plecach ten tzw. dreszcz, ale książka sama w sobie nie jest straszna. Z tego co wiem to ponoć wiele osób dało się zwieść temu, że historia będzie dość mroczna (moi rodzice też myśleli na początku, że to horror - to chyba przez tą okładkę). Dlatego też ja nie kieruję się czyimiś opiniami (choć dobrze je znać). 
Chociaż rzeczywiście zdjęcia są takie... niepokojące i dziwne. 

Mi książka się bardzo podobała. Tematyka spox - chociaż mi to kojarzy się deczko z X - menami ze względu na te osobliwości które posiadały te dzieci :D No i nie nastawiałam się jakoś zbytnio na tą książkę. Po prostu chciałam ją przeczytać ze względu na to, że wyszedł film. No, ale w każdym razie nie żałuje i bardzo chętnie sięgnę po kolejne części. Tak na prawdę, jeśli chodzi o fabułę to mogłabym się tylko przyczepić do tego iż na początku trochę za długo dla mnie się ona rozkręcała a na końcu zaś była deczko za szybka. No mam nadzieję, że w dalszych tomach będzie lepiej :) Nie żebym narzekała oczywiście. 
No i wspomnę też o okładce która bardzo mi się podoba. Specjalnie szukałam tej okładki bo nie chciałam tej filmowej. 

Krótko wspomnę też o bohaterach. Mi przypadli oni do gustu. Żaden jakoś specjalnie mnie nie denerwował. Chociaż zachowanie Emmy budziło na początku moją niechęć do tej bohaterki, ale potem było już w miarę ok. Krótko mówiąc polubiłam ich. A Jacob wydawał mi się być taki dziwny na początku. W sumie to nawet nie wiem dlaczego...

8/10 


***


Pozdrawiam :)

wtorek, 25 października 2016

KULTUSARNY TAG JESIENNY

grafika book, starbucks, and christmas
źródło
Witajcie :)
Wpadam do was dosłownie na chwilę z tym tagiem. Nie jest on długi a ma całkiem fajne pytania więc pomyślałam, że czemu by go nie zrobić. 
Zapraszam do czytania :)

***

1. Jaka książka wydaje ci się być idealna do czytania jesiennymi wieczorami?
To już zależy od gatunku jaki lubimy. Ja np. wybieram głównie książki przygodowe albo fantastykę. Ale myślę, że książki Matthew Quicka są idealne do poczytania na tę porę roku. Szczególnie polecam Wybacz mi, Leonardzie albo Niezbędnik Obserwatorów Gwiazd. Albo ogólnie jakieś obyczajówki.

2. Oglądałaś/eś kiedyś film z motywem Halloween?
Nie. Ja tam nie lubię takich filmów.  
Ja tam nawet tego nie obchodzę.

3. Suszyłaś/eś kiedyś liście? Jaka książka padła ich ofiarą?
Tak, suszyłam. Myślę, że chyba większość z nas to robiła. A książką przeznaczoną do tego była encyklopedia.  O ile dobrze pamiętam to chyba o zwięrzetach.

4. Czy w którejś książce/ którymś filmie znalazłaś/eś motywy świąt/ obrzędów jesiennych?
W sumie to nie mam pojęcia. Niby są w Igrzyskach Śmierci Dożynki, ale one w książce są obchodzone bodajże w lato (szczerze mówią to nie wiem) a tak ogólnie (czytaj współcześnie) to 23 września, czyli w równonoc jesienną. 

5. Ostatnie pytanie! Lubisz jesień? Jeśli tak, za co?
No oczywiście, że lubię :D
 To moja druga ulubiona pora roku. Pierwszą jest zima. Ale ja to jestem człowiekiem który lubi zimno. Generalnie im zimniej tym lepiej. Nie cierpię gorąca. 

***
No i to już wszystkie pytania. 
Jak macie ochotę to możecie je zrobić.
A ode mnie to na dzisiaj tyle.
Pozdrawiam i do napisania :D

piątek, 21 października 2016

Królowa Tearlingu


Młoda księżniczka musi upomnieć się o tron i stoczyć bój z potężną czarownicą w decydującej rozgrywce między światłością a mrokiem.

Kelsea dorastała w ukryciu, z dala od królewskiej twierdzy, i niewiele wie o straszliwej przeszłości Tearlingu. Jej przodkowie odpłynęli z chylącego się ku upadkowi świata, by stworzyć nowy, wolny od technologii. Jednak społeczeństwo podzieliło się na trzy zastraszone narody oddające hołd czwartemu: potężnemu Mortmesne pod rządami okrutnej Szkarłatnej Królowej.


W dniu dziewiętnastych urodzin Kelsea wyrusza w niebezpieczną podróż do stolicy, gdzie ma zająć należne jej miejsce na tronie Tearlingu. Jednak zło, jakie odkrywa w sercu królestwa, popycha ją ku śmiałemu czynowi, który otwiera Szkarłatnej Królowej drogę do zemsty. Śmiertelnie niebezpieczni przeciwnicy – od skrytobójców po ludzi posługujących się najmroczniejszą magią krwi – snują plany zamordowania dziewczyny.


Kelsea dopiero rozpoczyna walkę o ocalenie królestwa. Pełna zagadek, zdrad i niebezpieczeństw droga do jej przeznaczenia jest próbą ognia, z której wyłoni się legenda... lub która doprowadzi do jej upadku.

***

Cóż ja mogę napisać tutaj o tej książce? Bardzo rzadko mam takie problemy. Niby łatwiej mi napisać coś złego o książce niż coś dobrego. Łatwiej mi dobrać słowa a poza tym przecież pastwienie się jest dużo prostsze. 

Zacznę może od tego, że mi a książka się nie podobała. Nie miałam jakiś specjalnie wielkich wymagań co do tej książki. Fabuła zapowiadała się na prawdę ciekawie.  Niestety na tej ciekawości się skończyło bo ona sama (fabuła) była dla mnie nudna i ciągnęła się jak flaki z olejem. Ale żeby nie było, że narzekam zbytnio dodam, że na początku prezentowała się ona ciekawie i była taka nietypowa. Nowa, że tak to ujmę. Inna od tych wszystkich które aktualnie wychodzą. Można było poczuć ten powiew świeżości. Niestety z każdym kolejnym rozdziałem była ona dla mnie co raz bardziej nużąca. No i te długie rozdziały - okropność. Zdecydowanie wolę, gdy książka ma rozdziały które mają po no nie wiem... nawet te 15 stron. Ale 30 to już przesada moim zdaniem. Och! I dodam jeszcze iż jest to książka w której nie ma wątku romantycznego! Chyba pierwsza taka książka od bardzo wielu miesięcy :D Co i tak nie zmienia tego, że książka mi się nie podobała.

Bohaterowie byli...ok. Nie było tam żadnych ochów i achów nad nimi. Do żadnego się nie przywiązałam i w sumie to było mi obojętne czy któryś z nich zginie czy nie. Czasami jednak dialogi między nimi były moim zdaniem deczko głupie (gdzieś mam nawet zaznaczony taki jeden który brzmiał dość dziwnie). 

Nie ocenię jej jednak na jeden bo po pierwsze - nie daję takich ocen. Staram się szukać zawsze czegoś dobrego w nawet najgorszych książkach. Dlatego więc ta otrzymuje ode mnie ocenę 4,5/10

piątek, 14 października 2016

Book Haul #6

Wraz z początkiem kolejnego miesiąca (zaczynają się w końcu moje ulubione - no i zimno jest - nareszcie!) przyszedł czas na pokazanie Wam moich książkowych zdobyczy. Właściwie to już prawie środek, ale cii...
 Tak jak w poprzednim miesiącu  były to trzy książki - a miała być jedna więc no... niezbyt mi to wychodzi. No i jeszcze była promocja na fantastykę więc jak tu nie skorzystać?  W każdym razie - bez zbędnego pisania już pokazuje moje zdobycze.


Tak on się prezentuje. 
Czarnoksiężnika aktualnie sobie czytam. Reszta już przeczytana. Królowa Tearlingu - strasznie się na tej książce zawiodłam i chyba ją sprzedam. Już o wiele łatwiej czytało mi się nawet Mistrza i Małgorzatę.  Mroczniejszy Odcień Magii zrecenzowałam więc jeśli kogoś ciekawi moja opinia to może sobie poczytać recenzję. Ale tutaj wam napiszę, że książka mi się podobała. 

I to w sumie by było tyle.
Do napisania. 

sobota, 1 października 2016

Ulubieńcy miesiąca: Wrzesień

grafika october, autumn, and hello
weheartit
1. Muzyka
Oj dużo żem słuchała. Obawiam się, że nie mogę Wam też zaprezentować tych wszystkich piosenek bo zajęło to zbyt dużo miejsca...chociaż w sumie...













Znalezione obrazy dla zapytania flash filmweb Znalezione obrazy dla zapytania Ant - Man filmweb
2. Film
Dużo też oglądałam. Obejrzałam Ant - Mana, Strażników Galaktyki, Igrzyska Śmierci, cały pierwszy i drugi sezon Flasha i teraz nie mam co robić bo trzeci wychodzi dopiero w październiku, Thora i w sumie więcej to nie pamiętam.

 
3. Książki
Przeczytałam 5 książek czyli w sumie nie tak źle. Wiadomo przecież, że nie będę czytać tyle ile przeczytałam w lipcu i sierpniu. 
A o to i książki które przeczytałam:
Koralina - recenzja
Mistrz i Małgorzata (a jednak ją przeczytałam - aczkolwiek tylko dlatego, że mnie zmuszono)
Igrzyska Śmierci
Mroczniejszy odcień magii - recenzja
W pierścieniu ognia
Ilość stron razem: 1796
Ilość stron dziennie: ok. 60

4. Inne
Zaczął się rok szkolny - od razu uprzedzam, że w kolejnym tygodniu stanę się zombie...Ha Ha! Żartuję oczywiście. Niestety nauczyciele jednak moim zdaniem lekko przesadzają - np. za to, że nie pisałam testu w pierwszym terminie musiałam "za karę" robić dodatkową stronę. Następnym razem przyjadę z gorączką - nie ma sprawy.
Ale dobra nie będę biadolić. Źle tak nie jest.
Byłam także w Operze na Czarodziejskim flecie. Mi się podobał.

środa, 28 września 2016

Mroczniejszy odcień magii

Dawno pisałam jakąś recenzję więc chyba najwyższy czas się za to zabrać. Znalazłam też czas (w końcu!) w środku tygodnia żeby napisać tego posta. W każdym razie - nie będę wam pisać co się u mnie dzieje (bo myślę, że to co u większości uczniów, czyli teściki i kartkóweczki :D). 
***




Witajcie w Szarym Londynie – brudnym i nudnym, pozbawionym magii, rządzonym przez szalonego króla Jerzego III. Istnieje też Czerwony Londyn, w którym w równej mierze szanuje się życie i magię, oraz Biały, miasto wycieńczone wojnami o magię. A niegdyś, dawno temu, istniał jeszcze Czarny Londyn... Teraz jednak nikt o nim nawet nie wspomina.

Oficjalnie, Kell jest podróżnikiem z Czerwonego Londynu – jednym z ostatnich magów, którzy potrafią przemieszczać się pomiędzy światami – i działa jako posłaniec między Londynami i ambasador Czerwonego królestwa rodziny Mareshów. Nieoficjalnie, uprawia przemyt – bardzo niebezpieczne hobby, o czym przekonuje się na własnej skórze, kiedy wpada w pułapkę wraz z zakazanym przedmiotem z Czarnego Londynu. Ucieka więc do Szarego, gdzie z kolei naraża się Lili Bard, złodziejce o wielkich aspiracjach. To właśnie z nią Kell wyrusza w podróż do alternatywnej krainy, której stawką jest uratowanie wszystkich światów…

Nie jest nowością, że bardzo ciężko jest mi się wciągnąć w książkę. Szczerze mówiąc o tej  to bym nawet nie usłyszała gdyby nie inna książka tej autorki a mianowicie This savage song - ale o niej kiedy indziej. Właściwie to nawet nie wiadomo czy ta książka będzie w Polsce wydana. No, ale w każdym razie chciałam zapoznać się na wszelki wypadek z twórczością tej autorki.
Nie żałuję jednak, że po nią sięgnęłam. To naprawdę godne polecenia, dobre fantasy. Aczkolwiek na początku książka wydawała mi się być dość nudna. Te wprowadzenie tak strasznie mi się dłużyło. Dopiero gdy główny bohater spotyka bohaterkę wtedy się wkręciłam. W miarę czytania miałam co raz więcej pytań i byłam co raz bardziej ciekawa tego co się wydarzy w kolejnych rozdziałach. No i ten pomysł z tymi podróżami między światami oraz z Londynami - coś na prawdę świetnego. I właściwie to też jeden z powodów dla których chciałam przeczytać tę książkę. 

O dziwo też polubiłam dwójkę głównych bohaterów. Nie licząc dwójki antagonistów - którzy moim zdaniem pomimo potencjału zostali po prostu słabo, jakby to ująć - ukazani w tej książce, nie mam tu się na prawdę czego czepiać bo są to dobre kreacje. Dawno już czytałam taką książkę w której główny bohater by mnie nie irytował. 

Generalnie gdyby nie to, że książka nie porwała mnie od pierwszej strony dałabym jej wyższą ocenę. No, ale niestety nie ma rzeczy (ani książek) idealnych dlatego moim zdaniem ta książka zasługują na takie mocne 7/10
Aczkolwiek chętnie przeczytam kontynuacje - o ile mają zamiar ją wydać.

piątek, 23 września 2016

Autumnlicious Book Tag

grafika leaves, autumn, and fall

Lato (chodzi o to kalendarzowe) dobiegło końca choć ja nad tym zbytnio nie ubolewam bo nie lubię zbytnio tej pory roku. Chyba, że jest taka jaka była w te wakacje. O taka to se może być. Jedyne co w tej porze roku lubię to to, że są wtedy właśnie wakacje. 
Jesień i zima to jednak moje ulubione pory roku. Zwłaszcza ta taka prawdziwa jesień i zima a nie ta pogodowa pomyłka.
 Ok. Dość moich rozmyślań. Przejdźmy już do tagu.

1. Książka z jesiennym klimatem w tle.
Nie będzie to może zbytnio oryginalne, ale...Jesienna Miłość. O ile dobrze pamiętam to akcja działa się jakoś tak właśnie podczas jesieni, ale może się mylę bo dość dawno to czytałam.
No dobra - nie mogłam nic znaleźć a ta miała nazwę związaną dosłownie z jesienią.

2. Za oknem pada deszcz a ty czujesz się smutno.
Która książka będzie najlepsza na poprawę humoru?
Kto powiedział, że ja płaczę kiedy pada deszcz?  Raczej się cieszę i czasami nawet celowo parasolki nie biorę. Ale przejdźmy do pytania.
Oczywiście wybrałabym jakąś książkę wujka Ricka, ale niestety wszyściusieńkie jakie mam w domu przeczytałam w wakacje. Na szczęście w Październiku drugi tom Magnusa Chase' a!

3. Kupujesz nową kurtkę i inne potrzebne rzeczy na jesień, a jakie trzy książki znajdą się na twojej półce?
Jedną już wymieniłam - drugi tom Magnusa - czyli Młot Thora. Co do dwóch kolejnych to nie wiem. Może jakaś książka Jodi Picoult? Albo coś Quicka. W każdym razie potrzebuję czegoś co mnie trochę podniesie na duchu. 

4. Rano idąc do szkoły/ pracy myślisz sobie jak fajnie byłoby zostać w łóżku. Która książka sprawi, że oderwiesz się od rzeczywistości?
Niedawno nawet przeczytałam taką jedną od której nie mogłam się oderwać. Jest to Dawca Lois Lowry. 

5. Dzień staje się krótszy a noc dłuższa. Która książka będzie najlepsza na długie, jesienne wieczory?
Jakaś fantasy dla mnie byłoby idealne. Nie wiem które jednak wybrać bo czytałam dość mało książek fantasy które bym tu mogła dopasować i które prawie idealnie trafiały w moje gusta. Władca jest dość... potężny.

6. Zostajesz u kolegi/ koleżanki na noc i będziecie oglądać filmy. Adaptacja książkowa, której książki będzie najlepsza na taki seans?
Hmm...
Biorąc pod uwagę fakt, że większość adaptacji jest po prostu zła zadowolę się serialem pt. Sherlock.

7. Liście spadają z drzew i robi się chłodno. Która książka przechowa dla Ciebie letnie promyki słońca i ogrzeje Ciebie w te ponure dni?
(Ej! Ja lubię jak jest zimno!)
A taką książką jest Oddam ci słońce! Bardzo miło się poczułam kiedy ją przeczytałam.
W ogóle da się tak poczuć?

8. Po lecie pozostają tylko dobre wspomnienia i z utęsknieniem czekasz na następne lato. Która książka będzie twoją kartką z wakacji?
Zapewne jakaś kupiona w wakacje. 
Może np. moje pozytywne odkrycie, czyli Król Kruków. Książka moim zdaniem warta uwagi chociaż drugi i trzeci tom znacznie odstają poziomem od pierwszego.

9. W lesie pojawiają się grzyby i wybierasz się na grzybobranie. Która książka zabierze Cię na poszukiwanie przygód?
Przygoda od razu skojarzyła mi się z Władcą Pierścieni :D 
Tam bohaterowie ciągle gdzieś podróżowali.

10. Czy jesień to twoja ulubiona pora roku, czyli kogo tagujesz do zrobienia tego tagu?
Wszystkich chętnych oczywiście.
A jesień uwielbiam - jak już o tym wspominałam na początku posta :) 

***
Niestety jak widzicie posty rzadko się pojawiają i obawiam się, że tak już zostanie. Myślę, że dobrze wiecie co jest tego powodem :)  
Do napisania.

sobota, 10 września 2016

Book Haul #5

W Sierpniu wzbogaciłam się jedynie tylko o trzy książki. Tak w sumie stwierdziłam, że na razie będę tylko kupować tylko te które bardzo chcę przeczytać albo te których mi brakuje do mojego zbioru. Niestety nie mam też teraz czasu zbytnio czytać - uroki klasy drugiej liceum i rozszerzonej historii, biologii oraz polskiego. 17 lektur mnie w tym roku czeka -.- Chociaż dwie i tak chciałam przeczytać więc może jakoś dam radę.  
No, ale ja przechodzę do stosiku :) 


Greckich Bogów dostałam od koleżanki na urodziny a resztę kupiłam sobie sama. 
Hotel Walhalla - fajny, mi się podobał tylko szkoda, że taki krótki bo ma raptem ok. 160 stron. 
Fangirl - nawet, nawet choć dla mnie bez polotu. Taka zwykła młodzieżówka. Nawet ją recenzowałam więc chętnych odsyłam do recenzji.
Greccy Bogowie według wiadomo kogo :) - mi się bardzo podobała,  typowy dla Ricka humor. Teraz trzeba jeszcze Herosów przeczytać.

I w sumie to ja nie mam już nic do dodania. 
Do napisania i pozdrawiam :)

niedziela, 4 września 2016

Koralina


Okładka książki Koralina
Dzień po przeprowadzce Koralina wyruszyła na wyprawę badawczą po nowym domu i jego okolicy. Natrafiła nie tylko na nieużywaną studnię, stary kort tenisowy i zaniedbany park. We własnym mieszkaniu natknęła się na nieużywane, zapomniane przez wszystkich drzwi…
Kiedy zdecydowała się przez nie przejść, znalazła się w domu dziwnie przypominającym jej własny. Na początku wszystko wyglądało wspaniale: smaczniejsze jedzenie, skrzynia pełna niezwykłych zabawek i nowi rodzice, zawsze mający dla niej czas. Nowa matka poprosiła ją, aby została z nimi. Na zawsze…

(opis akurat z komiksu)

Zapewne większość z Was słyszała o tym filmie - Koralina i tajemnicze drzwi. Ja jednak jeszcze kilka miesięcy temu nie miałam pojęcia, że jest to ekranizacja książki - w dodatku króciutkiej. No, ale jak to ja mam w zwyczaju chciałam za wszelką cenę przeczytać tą książeczkę. Jakimś cudem mi się to udało.

Z racji tego, że książka jest bardzo krótka to wszelkie wydarzenia przewijają się przez karty książki w szybkim tempie. Nie zmienia to jednak faktu, że książka jest ciekawa. Mi akurat bardzo się podobała. W dodatku różni się od filmu więc niektóre zdarzenia które miały w niej miejsce były dla mnie niespodzianką. Jednakże film podobał mi się deczko bardziej od książki. Mimo to jednak książka sprawiła, że jednak poczułam ten dreszczyk grozy. Sam klimat książki jest niepokojący co mi się bardzo podobało. 


Jeśli chodzi o bohaterów to jest ich nie wiele. Ja naliczyłam ich chyba z... siedem. Może trochę więcej. Cała akcja kręci się jednak od początku wokół tytułowej bohaterki  później jej matki (to znaczy tej drugiej). Właśnie postać drugiej matki wydaje mi się być najbardziej intrygującą i najciekawszą z całej książki. Sama konstrukcja czarnego charakteru jest moim zdaniem godna podziwu bo jest on naprawdę ciekawy. 


Sama historia mi się bardzo podobała choć ciężko mi się było przyzwyczaić do tego, że bohaterka jest jeszcze właściwie dzieckiem. Przeszkadzało mi też w sumie to, że praktycznie od razu autor przeszedł do sedna powieści. No, ale jednak książka jest naprawdę krótka więc w sumie to jest zrozumiałe. Sam pomysł jest jednak na prawdę świetny.


7/10 


***
Dziwnie się pisze recenzje krótkich książek. 
A tak poza tym - jak Wam minął pierwszy dzień w szkole? 
Czy Wy też macie takie porąbane plany lekcji? 
Pozdrawiam i do napisania :)

czwartek, 1 września 2016

Ulubieńcy miesiąca: Sierpień

grafika summer, goodbye, and September

1. Muzyka
Jakoś tak chciało mi się słuchać starszych kawałków. Swoją drogą są one zdecydowanie lepsze niż te współczesne. Chociaż i takiej muzyki też słuchałam. Miałam też jakąś fazę na soundtracki z filmów animowanych.





Powyższa to moje nowe uzależnienie :D
Uwielbiam Florence.

Znalezione obrazy dla zapytania batman mroczny rycerz Znalezione obrazy dla zapytania Legion Samobójców
2. Filmy
Obejrzałam wszystkie Batmany Nolana. Ja uwielbiam takie filmy i mogłabym je oglądać cały czas. Oprócz tego obejrzałam Legion Samobójców który zły nie był, ale deczko się na nim rozczarowałam; Strażników Marzeń i zaczęłam oglądać Flasha.

3. Książki
Pobiłam chyba swój życiowy rekord bo przeczytałam aż 13 książek. Ile ja bym dała żeby chociaż połowę z tej liczby czytać w roku szkolnym. Poniżej lista:
Syn Neptuna
Gra Endera
Znak Ateny
Dom Hadesa
Krew Olimpu
Fangirl - recenzja
Miecz Lata
Greccy Bogowie według Percy' ego Jacksona
Ukryta Wyrocznia
Próby żelaza
W śnieżną noc
Gwiazd naszych wina
Hotel Walhalla. Przewodnik po światach nordyckich.
Nie skończyłam czytać Mistrza i Małgorzaty - chyba jestem za młoda na takie lektury. W sumie to powinnam ją przeczytać bo to lektura na wakacje była, ale swoją drogą wakacje są po to żeby wypocząć właśnie od takich obowiązków. Drugą książką była Duma i uprzedzenie którą przerwałam nie całe 100 stron przed końcem książki.
Do mojej biblioteczki dołączyły także 3 nowe książki, ale je pokażę już w oddzielnym poście.
Ilość stron razem: 4 876
Ilość stron dziennie: ok. 157
Łącznie w wakacje przeczytałam 24 książki.

4. Inne
Hmm...Jakoś nie mogę przypomnieć sobie jakiś fajnych momentów. 
Miałam urodziny, ale wcale mnie nie cieszy to, że robię się co raz starsza. Miło nawet wspominam wyjazd na wieś na który na początku wcale nie chciałam jechać. I to by było na tyle. 
W wakacje chciałam się podszkolić trochę z hiszpańskiego, ale skończyło się na tym, że czytałam w kółko ciągle te same rzeczy i nauczyłam się tylko nazw kolorów. 
Chciałam się też nauczyć alfabetu Morse'a, ale ostatecznie umiem tylko wystukać sygnał o pomoc i swoje imię. Zawsze coś.

No i oczywiście miłego rozpoczęcia roku szkolnego :)
Ja już ze swojego wróciłam.


poniedziałek, 29 sierpnia 2016

25 książkowych faktów o mnie

Ostatnio dość często natykam się na takie posty więc i sama postanowiłam taki zrobić. Szczerze mówiąc długo pisałam tego posta bo jak już zasiadałam przed laptopem do pisania to nagle wszystko mi ulatywało a jak od niego odchodziłam to Bum! i nagle wiedziałam co napisać.

***

 1. Zawsze jak czytam książkę to muszę coś trzymać w ręce. Zwykle jest to zakładka która po pewnym czasie niestety nie może spełniać swej roli. Ale i tak ich używam.

2. Lubię spoilerować sobie książki. I wcale mi to nie przeszkadza czerpać przyjemności z czytania. Nawet bardziej wzmacnia mój apetyt aby poznać daną historię. Nie ma to jak dobry spoiler :D

3. Czytam często kilka książek jednocześnie. 

4. Robię zdjęcia moim ulubionym cytatom i momentom z książek.

5. Słucham muzyki podczas czytania. I wcale mi to nie przeszkadza.

6. Zanim zacznę czytać książkę czytam ostatni rozdział, przeglądam ile ona ma rozdziałów i ile mają one stron oraz najpierw ją przeglądam. Dopiero później zaczynam ją czytać.

7. Zaznaczam ulubione sceny w książkach albo jakieś kluczowe momenty. Są to jednak sceny które mnie na prawdę zachwyciły a nie wszystkie ulubione. Nie chcę żeby moje książki wyglądały jakby ktoś ... tęczą XD

8. Większość moich ulubionych bohaterów umiera. To raczej nie nowość, ale to na prawdę jest przykre, że prawie zawsze jak kogoś polubię to albo ta postać ginie, albo dzieje się jej coś strasznego.



9. Nie mam nic przeciwko pożyczaniu książek innym osobom. Wnerwia mnie jednak to kiedy dana osoba ma możliwość zwrotu od razu po przeczytaniu a jeszcze ją przetrzymuje. To przy okazji jest też stresujące.

10. Jeśli jakaś postać, że tak ujmę stroi miny np. unosi brew - to co ja robię? Oczywiście to samo nie wiadomo w sumie po co XD

11. Kiedy ktoś mnie pyta o jakiś ważny moment z książki - czyt. spoiler odpowiadam pewnym cytatem z książki Niezbędnik obserwatorów gwiazd " Nie potwierdzam. Nie zaprzeczam"
I niech se się domyślają XD
Swoją drogą - skoro nie lubią spoilerów to po co pytają?

12.  Zaklejam rogi książkom które nie są wydane w formie broszurowej albo po prostu nie mają twardej okładki. Nie lubię tych rozdwojonych rogów.

13. Do tej pory nie kupiłam jeszcze żadnej książki przez internet. Nie wiem jakoś nie mogę się przemóc żeby to zrobić. Chyba jednak będę musiała skorzystać z tej formy zakupu bo mam taką jedną książkę na oku której nie ma w żadnej księgarni stacjonarnej.

14. Postawiłam sobie za cel kupić wszystkie książki wydane przez moich ulubionych autorów a w  szczególności jednego - Ricka Riordana. Jak dobrze policzyłam to brakuje mi 13 książek. Albo deczko więcej. 

15. Prawie wszystkie książki jakie posiadam kupiłam na promocji.
 Moją "wielką" zdobyczą jest Starcie Królów które dorwałam w antykwariacie za śmiesznie niską cenę (w ogóle ten antykwariat jest tak dobrze zaopatrzony, że jedynym ograniczeniem jest ilość pieniędzy w portfelu). 

16. Nie lubię okładek filmowych. Jest ich może tylko kilka które bardziej mi się podobały niż te zwykłe. 

17. W podstawówce lubiłam czytać aż do momentu kiedy to kazano mi przeczytać W pustyni i w puszczy. Nie dokończyłam i przez następne 1,5 roku nie przeczytałam żadnej książki oprócz lektur. Teraz oczywiście jak wiecie kocham czytać.  

18. Zawsze staram się przeczytać książkę "od deski do deski" choćby nie wiem jak była zła. Niestety czasami gdy czytam jedną książkę przez dwa, trzy miesiące dochodzę do wniosku, że to bez sensu się męczyć bo lektura ma przecież sprawiać przyjemność. 

19. Nie znoszę romansideł. Rzadko kiedy zdarza się, że jakieś mi się spodoba. Niestety wątek romantyczny jest chyba obecny w każdej książce.

20. Mam kilkanaście zakładek, ale używam tylko dwóch.

21. Książki czytam od rozdziału do rozdziału. Dlatego nie przepadam też za zbyt długimi rozdziałami. 

22. Często wracam do tych samych książek po kilka razy. Jeślibym miała każdą książkę z biblioteczki przeczytać tylko raz to bym ich chyba nawet nie kupowała.

23. Jeśli jakaś książka ma mieć swoją adaptację filmową a ona mnie zainteresuje to na 100% ją przeczytam (książkę). Nawet jeśli film mi się nie spodoba co jest wysoce prawdopodobne. 

24. Często wyobrażam sobie jak inaczej mogłyby potoczyć się losy bohaterów w książce. 

25. Kiedyś wypożyczałam bardzo dużo książek teraz jednak wolę je kupować. No i nie mam czasu już chodzić do biblioteki a ta szkolna jest wybrakowana. 

***
I to by było na tyle.
Mam nadzieję, że nie zasnęliście ani nic takiego bo notka wyszła deczko dłuższa niż ją zaplanowałam.
Pozdrawiam i życzę miłych ostatnich dni :)