niedziela, 25 stycznia 2015

Niezbędnik obserwatorów gwiazd

Dzisiaj o najwspanialszej książce dla młodzieży jaką miałam okazję przeczytać.

 Niezbędnik obserwatorów gwiazd to książka napisana przez Matthewa Quicka. Pewnie nic to Wam nie mówi ale może skojarzycie go sobie z jego inną książką pt: "Poradnik pozytywnego myślenia". Coś już Wam świta?
http://s.lubimyczytac.pl/upload/books/232000/232591/312736-352x500.jpg
Opis książki
Finley niewiele mówi. Odzywa się tylko wtedy, gdy musi. Kocha dwie rzeczy. Pierwsza z nich to koszykówka – jest rozgrywającym w szkolnej drużynie. Druga natomiast – patrzenie w gwiazdy z Erin. Obie pozwalają mu zapomnieć o problemach, od których stara się uciec.
Pewnego dnia trener zwraca się do niego z nietypową prośbą…


  Rzadko kiedy spotykam książki które chwytają mnie tak za serce. Nigdy też nie związałam się tak z bohaterami. Przeżywałam z nimi ich smutki, troski a także szczęśliwe chwile. To książka poruszająca ważne wartości jak przyjaźń, miłość czy pasja. I mimo, że pod koniec książka staje się trochę przygnębiająca/smutna, ja to w pewnej chwili myślałam, że ona się tak zakończy, że główny bohater pozostanie sam, to jednak jest happy end. To pokazuje, że nawet jeśli zostałeś sam, w dołku, jesteś smutny i już nie wierzysz w powrót ukochanej osoby możesz i tak skończyć szczęśliwie, wyrwać się z szarego miejsca, zapomnieć choć trochę o przeszłości. 
Niezbędnik obserwatorów gwiazd to bardzo piękna, życiowa historia.

***
Jakże to długie. Ale ja myślę, że nie trzeba się rozpisywać na pięć stron aby udowodnić, że coś jest piękne, mądre. 
Aha! No i chcę Wam powiedzieć (ok,ok wiem, że to nie ładnie jest się chwalić), że piszę recenzję do gazety właśnie tej książki. Oczywiście wersja do gazety jest dużo dłuższa można by powiedzieć, że to wersja rozszerzona. Nie wiem czy ona na 100% się w niej ukaże ale zawsze jest nadzieja (pff...nadzieja matką głupich)